czwartek, 20 lipca 2017

nachos /z serem sosem/




Hej. Naczosy, prosta rzecz. Kupione w biedronce bądź jakiekolwiek inne. ale te z biedry są najlepsze dla mnie i chyba konsumentów... Wystarczy taką pakę wrzucić na papier do pieczenia bądź folię aluminiową. Do rozgrzanego pieca wrzucić na 5 minut. Tylko pilnujcie bo każdy piec jest inny. I ja rozkładam te naczosy, na nie ser mozzarella łopatologicznie. I możecie niczym nie sypać.Ja akurat miałam ochotę na swoją ulubioną czubrycę.
 Do tego sosik:
100 ml keczupu ulubonego
2-3 łyżki soczku pomidorowego/lub pomarańczowego
oregano/bazylia
szczypta soli
1-2 papryczki chilli posiekane/ albo np. piripiri kropla ostrego sosu

i podajemy wszystko wyłożone
i amu

[:


środa, 19 lipca 2017

ryj

brzydki obraz
akryl

się starałam zrobić






autoportret





No to hej. Penetrując swoje zdjęcia obrazów i myśląc o temacie... dzisiaj.. no to tak AUTOPORTRET

tak siebie namalowałam
zupełnie szczerze
[:
akryl


play

minął inFamous
eleganckie spotkania o niczym
teraz live is the tempo
o mnie i o niczym
o matce i chlebie bożym
ładne połączenie społeczeństwa
live is brutal nie obchodzi mnie
to dobre dla 16 latków
i poniżej
wyżej to my jesteśmy hiro i mc
bohater wstępny i niedostępny
trochę lubimy i szukamy
wiele wiemy ale czego

minął wiedźmin
niegrzeczne spędzanie czasu
na wojence i pieśniach pięknych
teraz nie liczy się czy
jestem ja którą pamiętasz
śmieszne że ja nie widzę nic
live jest prawdziwe
i niczego sobie
chcę więcej jeśli mogę
chociażbym miała być
tym kim jestem
bez szukania i ciągania za struny ego
wiem kim jestem




niedziela, 16 lipca 2017

Pyszna sałatka makaronowa z tuńczykiem, oliwkami i pietruszką 'ciepło zimno' wersja nr 2

Idąc tropem sałatki ' ciepło zimno ' postanowiłam zrobić inną wersję. Czyli minimalna ilość składników, dużo smaku. Sałatkę,którą można podać na zimno jak i na ciepło. Zamiast piersi z kurczaka jest tuńczyk, zamiast suszonych pomidorów - ciemne oliwki.

Potrzebne:
- 0,5 kg makaronu penne
- 2 puszki tuńczyka rozdrobnione (może być w kawałku ale i tak trzeba pociapać)
- mały słoiczek ciemnych oliwek
- spora garść pietruszki natki
- olej rzepakowy
- 1/3 kostki masła
- sól, pieprz,
- 2 duże ząbki czosnku
- czubryca (mieszanka ziołowa,która nadaje aromatu i świetnie pasuje - mieszanka cząbru, cebuli,czosnku,pietruszki, soli i kozieradki). Ostatnie odkrycie, świetnie pasuje do pieczonych frytek, skrzydełek,tej sałatki - makaronów, past.
czubryca                                                                                                                                                                                      
Sposób przygotowania:
W sporym garnku grzejemy wodę z dodatkiem soli i oleju. Aż zacznie wrzeć.Wsypujemy makaron i gotujemy al dente. Ok. 7 minut. Sprawdzamy czy nie jest za twardy ale koniecznie nie może być rozgotowany. Odcedzamy na sicie i przelewamy zimną wodą. Na patelni rozgrzewamy 1/3 kostki masła. Ulubionego,ale prawdziwego.Sprawi,że makaron będzie miał dodatkowy maślany posmak. Wsypujemy na roztopione masło, cały makaron i mieszamy. Doprawiamy jedną płaską łyżką przyprawy Czubryca zielona. Cały makaron pokryje się drobinkami i obtoczy masłem. Gdy makaron leciutko się zarumieni zdejmujemy z patelni, przesypujemy do miski i czekamy aż przestygnie. 













Przygotowujemy 'sos'. Sporą garść pietruszki drobno siekamy, wkładamy do moździerza, zalewamy na oko ok. 3 łyżkami oleju rzepakowego, dodajemy odrobinę pieprzu i delikatnie soli. 2 spore ząbki czosnku siekamy i dodajemy.Całość ucieramy. Intensywnie pachnie. Jeśli nie macie moździerza po prostu połączcie wszystkie składniki razem.Przydać się może wyciskarka do czosnku.






Oliwki kroimy na paseczki. Tuńczyka odsączamy z wody lub oleju. Do przestygniętego makaronu dodajemy oliwki,tuńczyka i mieszankę pietruszkową.Mieszamy i odstawiamy pod przykryciem do lodówki na około godzinę. Przed podaniem należy porządnie przemieszać całą sałatkę i jeśli jest zbyt sucha polać sporą ilością oleju rzepakowego. Przemieszać.



Świetnie sprawdza się na grill czy na imprezę, jako sycąca potrawa na lunch. Polecam!



kotleciki z piersi kurczaka

 Miła odmiana dla kotletów schabowych panierowanych czy też sznycli. Kotlety z piersi kurczaka,delikatne. Nietłuczone. Podawane z pieczonymi ziemniaczkami i mizerią. Propozycja na niedzielny obiad.





 Sposób przygotowania:
- opakowanie filetów z piersi kurczaka ok. 600gr
- 2 jajka najlepiej wiejskie (lepszy smak)
- bułka tarta
- sól i pierprz
- olej do smażenia


Pierś kroimy na niewielkie kotleciki do grubości ok. 0,5cm. Nie tłuczemy tłuczkiem. Lekko ubijamy dłonią lub płaską stroną noża. 

 Każdy kawałek mięsa obtaczamy w rozbełtanym jajku z dodatkiem soli i pieprzu.Następnie w bułce tartej z obu stron. 
Smażymy na rozgrzanym tłuszczu.Każdy kotlet mniej więcej po 5 minut z każdej str. 

 

Podajemy np. z pieczonymi  młodymi ziemniaczkami ( na zdjęciu z dodatkiem czubrycy - mieszanki przypraw ostatnio bardzo chętnie dodawanej do wielu rzeczy;mieszanka soli,czosnku,cebuli,cząbru i pietruszki ) oraz mizerią








czwartek, 13 lipca 2017

nowe rzeczy

obudziłam się wczoraj o piątej
po raz kolejny zaprogramowałam mózg
na lepiej na dobrze na tak jak trzeba
wszystko było by jak należy
gdyby nie to że ciało nie odmłodniało
a chmury za oknem tak samo szarawe
i znowu padał deszcz
mimo to otworzyłam swoje oczy na tęczę
myślę będzie lepiej przecież po to są siły
umysłu np.
próbuję wymazać miłość z pamięci
nie jest mi do niczego potrzebna
to tylko igła która koi serce
a więc balsamuje się żeby takową zastąpić
stosuje różne preparaty od tych wysokoprocentowych
do tych nic nie wartych papierów religijnych
zbijam balony i uśmiech na ryju nie znika
tak to dobra droga - mówi mój marynarz
w umyśle siedzi na żaglówce zaledwie
ale wiele już przeżył i powtarza że to dobry plan
płyniemy tak ale już moim zdaniem coś za długo
on nadal powtarza że to dobry plan i trzeba płynąć
dalej
a jak daleko jeszcze? - pytam
nie powiem Ci tego bo sam nie wiem ale płyńmy...
płyńmy dalej - mówi nawet już nie pytany
przestałam zadawać pytania dla umysłu
bo i tak wiem co się święci
wolałabym już ujrzeć brzeg plaży albo chociaż jakiegoś buszu
nie tylko chmury i deszcz i woda
ciągła woda którą płynę w dal

no ale życia się nie wybiera tak do końca
lepiej płynąć
szukając
oczekując
nowych rzeczy

niedziela, 9 lipca 2017

sałatka grecka

 Typowa. Ogólnie znana. U nas częściej podawana z sałatą jako ' wypełniacz ' co czyni ją już zupełnie inną sałatką, po prostu miksem warzyw. Nazwałam to kiedyś "najlepsza sałatka na świecie" czyli taka, gdzie jest najbardziej możliwa ilość świeżych warzyw z dodatkiem sosu winegret. Ale to nie jest taka sałatka, to jest sałatka grecka.Czyli:

Niemieszana.
Dla dwóch osób.
Podawana na talerzu (dużym)
Układana warstwowo
Ja to się nawet przy tym bawię i układam warzywa symetrycznie, tak,żeby było ładnie [:

Potrzebne będą:
- jeden duży ogórek szklarniowy ze skórą
- czerwona papryka
- żółta papryka
- pomidorki najlepiej te mniejsze (paprykowe np.) Są bardzo słodkie i smaczne. Po za tym ładnie wyglądają w tak ułożonej sałatce, nie mieszanej. W dwóch odcieniach (pomarańczy i czerwony)
- ciemne oliwki * garść
- ser typu feta ( oczywiście wybieramy ulubiony ) Fajnie jak się będzie dobrze kroił i jeśli jest z domieszką ziół. A już gotowy pokrojony to dopiero cudo. 
- 1/3 czerwonej cebuli 
- olej rzepakowy


 Na talerzach układamy pokrojonego ogórka. Kroimy go w plastry a następnie każdy kroimy na 4 części. Bądź w inną ulubioną kostkę. Pomidorki kroimy w plastry. Czerwoną i żółtą paprykę w cienkie paski, kostkę. Oliwki na plasterki. Ser w kostkę. Cebulę w piórka.Wszystko ładnie układamy na talerzu warstwowo. Polewamy oliwą.
Od czasu do czasu mam ochotę na taką prosta, klasyczną sałatkę. Kolorową. Zdrową. I w taki właśnie sposób można jeść warzywa. No je się też oczami. Dlatego ja wolę wersję niemieszaną. I pobawić się jedzeniem już na talerzu. I moim zdaniem taka forma smakuje najlepiej.

Chłopski garnek

Postanowiłam zrobić osobny wątek do potraw z cyklu: "pomysł na... " viniary oraz knorr  FIX
niejednokrotnie w naszej kuchni przygotowywało się potrawy z owych saszetek a zaczęło się to wtedy gdy ja "byłam na diecie" a mój mąż przygotowywał sobie sam obiady i zaczął korzystać z gotowych pomysłów na. Jest kilka fixów,które są ulubionymi, np. fix knorr spaghetti bolognese, kurczak po chińsku, chili con carne... Nie zamieszczałam tu przepisów bo myślałam,że to przecież przepis,który każdy zna i może sobie przygotować bez czytania o tym na blogu. Ale stwierdziłam,że przecież nie każdy chce spróbować, bo może nie wie czy to jest dobre,czy wyjdzie,jak to smakuje,no i że to chemia.. więc będę pokazywać zdjęcia,sposoby przygotowania potraw przeze mnie wraz z moją opinia. A nóż widelec kogoś to zainteresuje, przekona się do tego typu sposobu na jedzenie,czy też po prostu zerknie jak to wygląda.

Dziś chłopski garnek!
Zgodnie z przepisem.
Lista zakupów:
2-3 dobrej jakości kiełbaski
400 g ziemniaków *u mnie małe młode
200 g kapusty *u mnie młodej
1 duża czerwona papryka
no i "pomysł na Chłopski garnek"

oraz
 
400 ml zimnej wody 
2-3 łyżki oleju rzepakowego do smażenia
średniej wielkości garnek lub duża głęboka patelnia

*dodatkowo dodałam 2 młode marchewki

























Przygotowanie
Ziemniaki obieram i kroję w niedużą kostkę. Paprykę kroję w kostkę,paski. Kiełbasę w kostkę również niedużej wielkości. U mnie jest dosyć krucha a więc kostka jest nierówna. Kawałek młodej kapusty szatkuje na małych oczkach. Dodatkowo obieram dwie młode marchewki,które również szatkuje.
Na patelni rozgrzewam olej 2-3łyżki. Na rozgrzany olej wrzucam kiełbasę i paprykę. Mieszam,podsmażam kilka minut od czasu do czasu mieszając. Gdy papryka zmięknie i zacznie ewidentnie intensywnie pachnieć a kiełbasa się zrumieni, wrzucam zawartość patelni do średniego garnka. Olej,który pozostał na patelni zostaje. Smażymy na nim ziemniaki. 2-3 minuty, aby je lekko podrumienić a nie usmażyć. Następnie dodajemy kapustę i marchewkę - poszatkowane.Delikatnie łączymy całość i chwilę podsmażamy. W miedzy czasie fix mieszamy z 400 ml zimnej wody. Zawartość patelni wrzucamy do garnka z kiełbasą i papryką. Wszystko zalewamy fixem połączonym z wodą. Mieszamy i przykrywamy pokrywką garnek. Po kilku minutach zdejmujemy pokrywkę,mieszamy jeszcze raz dokładnie całość.Sprawdzamy czy nic nie przywiera. "Wody/sosu" jest dosyć dużo,a więc wszystko powinno być ok i nie ma potrzeby częstego sprawdzania. Nagrywamy pokrywką i dusimy na wolnym ogniu ok 25 minut. Sprawdzamy czy ziemniaki są miękkie.Jeśli tak to potrawa jest już gotowa. Nakładamy chochlą do głębokiego talerza. Według mojego opisu Wychodzą 2,5 głębokiego talerza widocznego na zdjęciu.

Ocena
***
3/5
+
Pomysł dobry w smaku. Dla miłośników potraw jednogarnkowych. Nie wymagający, łatwy w przygotowaniu. Do syta. Proste i łatwo dostępne składniki. Potrawa nie jest droga. I dostatecznie dobra w smaku. Świetna alternatywa dla potraw jednogarnkowych, dla bigosu czy zupy kapuścianej. Sprawdzić się może jako posiłek przy ognisku, podany w menażkach. 

-
Nie przepadam za smakiem kiełbasy w potrawach. Aczkolwiek dobrej jakości kiełbasa jest tu kluczowa,dla smaku i aromatu. To samo tyczy się młodych ziemniaków i kapusty. Ze starych ziemniaków i starej kapusty uzyskamy zupełnie inny smak. Nie lubię zapychacza w postaci ziemniaków. Wolę je jako dodatek czy też potrawy,które są z ziemniaków. 



wtorek, 4 lipca 2017

czy się miłość skończyła

może wszystko to moja wina
i nasza miłość się skończyła
upadł spust.. śladu brak..
długopis pędzel też już zgasł

a jednak moja miłość płonie
i pragnie byś wydobył ze mnie blask
wyrzucę wszystkie ślady tęczy
jeżeli powiesz że już będziesz
na zawsze nie odejdą Twoje sny

tak kocham Cię bez pamięci
gnębisz mnie i pozbawiasz
każdorazowego snu..

nie będziesz ze mną
lecz ja pozostanę tu
przyjdź  
zdarzy się cud

brakuje mi tak bardzo śladów twych
opada z rąk mi bez pamięci
co będzie czy nie będzie
już nie wiem który ślad jest Twój..
przyśnij się raz spraw że sen jest tu

pozbawiam się
czy to już...

Mój sen

wielkie to wyzwanie kochać kogoś
bez granic
dzielić swój świat na pół
milczeć bez przejęcia
nie spać napinając ciało w pół

Sen mój
mój śnie na pół
Mój Ty wyobrażony
Mój zmyślony
czy to ja jestem tylko
czy ty mój

wśród chmur zamyślam się
zmyślam Cię i dotykam
pośród słów tony głaskania
moich pieszczotliwych słów
i Twoje odbicie w nich żegna się

Lecz ja nie pozbawię siebie
Nigdy nie pozostanę bez mnie
A ja to ta którą kochasz raz
A ja to ta której nie chcesz mieć
Ja to ta która jest i będzie bez Nas
i chowa się nieba struna raz po raz
odcieniami mieni piękne me urocze życie
niebami barw tak bardzo cenie to
że mogę modlić się do tych samych kolorów
kochany

na zawsze tak jest że słońce
to świat barw
a My wobec siebie jak ptak
powroty do snów letnich i ginięć bez głów
a to nic

przez mgły

kocham

przez mój sen

powtarzający się
głęboki
aż do ostatniego tchu

wiesz że to nieskończoność



poniedziałek, 19 czerwca 2017

koniec?

zobacz jak na ścianie
obrazek rysuje motyl
spojrzenie czarnego anioła
budzi się do snu
przemijają dni

ja latam
na skrzyżowaniu dróg
przysiadłam na tablicę
z jedną ulicą ze strzałki
pozbawiona skóry

jeszcze mnie kochać przestaniesz
gdy czas pozrywa ze ściany
gdy nie będzie wiary na spotkanie
w snach
przeminie ciało

już tylko wiatr...
garść piasku obracająca się w kształt
serca i korzenie bez kabli i nazw
woda
bez której nie da się żyć




niedziela, 11 czerwca 2017

ławka

Nie boje się
że jesteś
obserwujesz mnie
i kiedy zechcesz ze mną porozmawiać
najwyraźniej zdarzył się cud albo jakiś problem

Nie boje się
że jesteś
nie jesteś ze mną
i kiedy marzyliśmy o tym
marzyliśmy o tym nie było wydarzenia

Nie boje się
tylko ubolewam
nad nami
powinniśmy wykołysać myśli
u najlepszych Bogów
by móc stąpać jak ludzie
realnie

nie Ty
się nie odzywać
najlepiej jest zdobyć nowe życie
tzw szczęście
i móc zapomnieć
nie nie jest to najlepsze

najbardziej piękne jest
przestać się kochać
by móc uwolnić szczęście

przestań o mnie myśleć
marzyć o moim ciele
o tym jak mówię
co czuję
czym jestem
jeśli w ogóle mam być przedmiotem
to chcę być ławką
to może niech będę nią - mogę prosić

zawsze możesz na niej usiąść
kochany


piątek, 9 czerwca 2017

powtórka z rozrywki

nowy dreszcz się przeląkł
najwyraźniej Ci ludzie co za krzakami
lubili wypić

widziałam dziś jak się kroi
wygrywasz po raz pierwszy
a potem to już leci

te i ci i tych
co z zauważenia przechodzą obok
i oto Ci  istniejący dla mnie

chodzimy własnymi  ścieżkami
mijamy grzyby które kopię nogą
czasami obgryzionych paznokci blask
i gość z kulawą nogą
chora na depresję była i jest któraś
następna ta co przytyła i ta co zgubiła
młodzi zakochani i ludzie bez twarzy
zatroskani poszukujący rozrywki
upośledzeni umysłowo i poszukujący wrażeń
cierpiący alkoholicy i dzieci bez szkoły
wykształcone mordy i zaniedbani kochankowie
pośród nich brakuje zwierząt
tak to o Was są te modły
pokerzyści niedoszli biznesmeni
umiejący liczyć do dziesięciu i znający cztery kolory
tak to o Was jest mowa ludzie
siadacie przy stole i świat o Was zapomina
a Wy stajecie się myślą i rozwojem
co prawda gra nie ogranicza
ale człowiek ma ograniczenia
dlatego uznaje siebie za gracza a nie bohatera
dlatego gra do póki grać może

i kołysanka ludzi
niedowierzanie
że człowiek
że szczęśliwy
lepiej w błogosławieństwie uczestniczyć

tymczasem noc zapada gwiazdy opadają
księżyc osiadł chmury milczą i czas stanął
bo doceniłam chwile

upominek

spać leć
niech kolorowe kubki i wycinanki
zostaną na jutro do sprzątania

myśl o niej
niech Ci się nie wydaje że ona
przestała Cie kochać

przebijaj balony najlepiej jednocześnie
bo wtedy mniej boli
i pozostaw po sobie tym razem

spojrzenie księżyca

środa, 7 czerwca 2017

ciepłe kluchy kontra owady

175 muszek zleciało się do miodu
kilka się skleiło zostało 162

Burczy muchy te takie nadęte przyleciały do Ula
i witały się z szeroko pojętą rodziną mówiąc A i B
głębokie ciepłe tyłeczki na stołeczkach w ogniu
jak fajnie jest kochać ten świat wśród tylu prymitywów

to Ci tam 162 muszki..
to jak wydmuszki na Wielką Noc
i mówi to ktoś z talentem aż oczy mi parzy słowo każde

i mówi to ktoś kto nie mieszka w Ulu
być może sypie ten dobry Pan Bóg mu
tak po dobroci...

Tych wiele much i nas wszystkich niekochanych
bez ciepłych Uli i much w mrowisku
bez słowa bo bez znaczenia
tych którzy się nie boją - bo boją się Ci
którzy mają szeregi Ul i Uli i że ogniska przestaną być ciepłe
to jak tu żyć?

Jak my obecnie
175 much sobie tak... a packą
będziemy udawać,że żyjemy
wśród Was ustawionych w Ulach
może to nie jest ten czas jeszcze
dla Was
czarno żółte stwory

otworzycie swoje oczka i będziecie szukać życia
jak prawdziwy świat stanie przed wami otworem


niedziela, 4 czerwca 2017

sałatka 'ciepło zimno'



Siemano wczoraj na kolacje sobotnią jedliśmy sałatkę 'ciepło zimno' Tak ją nazwałam ponieważ można ją jeść na ciepło jak i na zimno. Podgrzać następnego dnia na patelni i mieć świetną ciepłą przekąskę. Z lodówki - na drugi dzień nie ma nic bardziej prostego - sałatka i szamasz.

Jest jeszcze jeden psikus. Wystarczy wymienić jeden składnik tj - makaron na sałatę - lodową  bądź mieszankę i mamy zupełnie nową odsłonę sałatki na zimno. Na prawdę wystarczy podmienić tylko ten jeden składnik a sałatka już jest świeża, wydaje się taka warzywna i lekka za pośrednictwem sałaty.

Natomiast w wersji z makaronem jest na pewno bardziej zapychająca i stanowi wersje 2w1. Możecie ją zawsze wrzucić na patelnię jeśli zostanie i zjeść na ciepło. Albo podgrzać na imprezie i posypać dodatkową ilością sera.

Potrzebne:
- 3 garście dowolnego makaronu przygotowanego al dente
- słoik pomidorów suszonych z ziołami wraz z olejem
- camembert - dowolny
- podwójna pierś z kurczaka
- sól, pieprz, bazylia bądź zioła prowansalskie, lub oregano
- spora garść pestek słonecznika

 sos:
olej wraz z ziołami z suszonych pomidorów
porządna łyżka ulubionej musztardy
2 płaskie łyżki brązowego cukru
1 łyżka octu winnego
suszone zioła ( bazylia/ oregano)



Przygotowanie:
>Makaron przygotowujemy al dente. Tj do wrzątku posolonego wrzucamy na około 7 minut. Odcedzamy,przelewamy zimną wodą. I wrzucamy do miski.
> Pierś z kurczaka kroimy w kostkę ( na taką na jaką mamy ochotę, może być malutka mogą być spore kawałki ) i na rozgrzanym oleju podsmażamy, obracamy aby zarumienił się z każdej strony.

>W miseczce rozrabiamy: wlany olej z ziołami z suszonych pomidorów,ocet winny do smaku, cukier,zioła oraz musztardę. Mieszamy i smakujemy. Dobieramy proporcje według własnego gustu. i tu myk. Nie zalewamy całości tym sosem. Sosem zalewamy pierś z kurczaka i cały czas mamy ją na oku ponieważ cukier karmelizuje się i przypala. Obracając pierś co jakiś czas i mając ją na uwadze nie dojdzie do tego. Natomiast obejdzie smakiem.

>Możemy dodać po objęciu się kurczaka pestki i podsmażyć jednocześnie przez chwilę lub podprażyć na suchej patelni przez niecałą minutę oddzielnie.
>Ser kroimy w kosteczkę. Dodajemy dopiero po lekkim przestygnięciu składników, aby się nie rozpuścił i nie skleił. Ciepłe składniki nie skleją się.

> Makaron
> kurczak w sosiku wraz z pestkami słonecznika
> pocięte suszone pomidory w paski
poczekać aż przestygnie
dodać pocięty w kosteczkę ser
wymieszać
 SZAMAĆ


sobota, 3 czerwca 2017

Nie źle sobię radzę

Nie jeden Bóg był w mrowisku
Miał dysleksję i mnóstwo chorób
Tylko ja byłam taka Nad
nie śmiejąc się komiksom w twarz
ani Panom Świata za ich usługi
Kiedy potrzebuje przyjaciela
Puk puk - słyszę jak własny palec
wsadzam sobie w pomiędzy Życie całe
No co ty. No przestań. Każdy
wiele ma do powiedzenia
na zasadzie dwóch zdań

- Jak się czujesz?
-Jak Twoje zdrowie?
- Jak sobie radzisz?
-Czy pomóc Ci w czymś?

To są pytania przyjaciół

Nic o pieniądzach.


czwartek, 1 czerwca 2017

przekąska ( jajka wiejskie gotowane,majonez,domowa rzodkiewka,szczypior )

Takie niby zwykłe,ale niezwykle pyszne i nie codziennie można coś takiego zjeść. Wiejskie jajeczka. Szczypiorek i rzodkiewka wyhodowany przez moich rodziców.
Ugotowane jajeczka kroje na pół,smaruje majonezem, sól i pieprz. Kroję rzodkiewki i szczypiorek. Podaje z chlebkiem i masełkiem. Dzisiaj trochę sera na chlebek położyłam..
Te same składniki można pokroić w drobną kostkę (czyli jajko) i podawać w formię sałatki a majonez zastąpić np. śmietaną,lub połączyć na pół z majonezem. Ja tam lubię bawić się jedzeniem i mi pasuje taka forma.Mogę nacieszyć się kolorem warzyw i pogderać widelcem a i tak wszystko ładnie łączy się w smaku.

Pozdro!

środa, 31 maja 2017

przekąska,deseczka

Cześć. Tym razem na desce przekąsek znalazły się:
- ser camembert ( trójkąty )
- rzodkiewka w plastry (wiosna lato i coraz lepsza przekąska )
- ser pleśniowy
- śledziki
(obok wypada ułożyć chleb i widelczyki lub cokolwiek do nakładania)
- kabanosy
- szynka szwardzwaldzka
- kiełba dobrej jakości lub jaką lubicie/na jaką macie ochotę

obok podałam pomidory z mozarellą
zawsze jest paka czipsów bądź popkornu
 

różki z salami/ zawijańce z tortilla

Dla mnie wydaje się dość banalne, zdjęcie znalazłam przeszukując komputer... I nawet nie pamiętam co dokładnie było w zawijańcach z tortilli i rożkach z salami, ale wydaje mi się, i jak mniej więcej "zawsze" używam...
Do rożków z salami potrzebujemy:
-salami ( ilość plastrów dowolna)
- i najbardziej prostym sposobem jest posmarowanie połowy plastra dość grubo ulubionym serkiem,takim na jaki ma się ochotę typu almette, i inne, w składzie ze szczypiorkiem,przyprawami,łososiem,czosnkiem itp.
jeśli masz ochotę możesz włożyć kawałek jakiegoś warzywa. Rolujesz plaster w rożek lekko dociskając palcami.

Do tortilli:
Na placki smarujemy analogicznie serek ( możemy wykonać pastę samodzielnie ) albo posmarować keczupem zmieszanym z majonezem i posypać ziołami.  Na placek układami warstwami
- żółty ser
- plastry szynki
- ogórka cienko pokrojonego bez skórki
- liście sałaty
(placek powinien być posmarowany serkiem dość grubo)
następnie rolujemy bardzo dokładnie dociskając palcami jednocześnie stanowczym ruchem
Można użyć folii aluminiowej i chwilę przeczekać aby całość zwinąć w wałek aby lepiej się kroił. Ja na bieżąco ostrym nożem kroję tak zrolowaną tortillę w różne kawałki. Można fikuśnie pod skosem,można na wprost - jak sobie życzysz. Można podać sos czosnkowy do tego. Świetnie sprawdza się jako przegryzka w trakcie spotkania.

Quesadillas





Składniki:
Pierś z kurczaka
cebula jedna duża
puszka czerwonej fasoli
przyprawa do gyros/kebab knorr
ser gouda tarty -  pół kostki "na oko" / wedle uznania
placki tortilli 4-5szt.
papryka czerwona
olej do smażenia

W naczyniu żaroodpornym najlepiej okrągłym ułożyć placki obok siebie zakładając jedynie na siebie ranty. Na to wrzucimy farsz i przykryjemy resztą po wierzchu.
Na patelni rozgrzewamy niewielką ilość oleju. I smażymy na nim pierś z kurczaka pokrojoną w kostkę,obtoczoną przyprawą do gyros/kebab. Dodajemy paprykę pokrojoną w paseczki i cebulę w piórka.Całość smażymy do objęcia się kurczaka,przyrumienienia warzyw. Na sam koniec dodajmy czerwoną fasolę z puszki ( odsączoną ). Delikatnie mieszamy. Chwilę się razem smaży. Następnie na placki tortilli układamy równomiernie tarty żółty ser ( skleja on placek z farszem ) Układamy farsz, dociskamy. Ponownie posypujemy żółtym tartym serem- im więcej tym lepiej skleja się całość. Przykrywamy pozostałym plackiem tortilli aby pokryć wierzch.
W rozgrzanym piekarniku ok. 190 stopni na 20 minut zapiekamy.Sprawdzamy czy placek jest lekko chrupki - farsz nie jest surowy i nie musi się zapiekać w odpowiedniej temperaturze, ważne jest jednak to jak chcemy mieć wypieczony placek.Od wewnątrz jest wilgotny od soków,a z wierzchu chrupki. Wyciągamy z pieca - kroimy w trójkąty jak pizze i szamiemy.
Bardzo polecam przykryć folią aluminiową ,lekko docisnąć. Po ostygnięciu wstawić do lodówki.Następnego dnia Quesadillas jest jeszcze lepsza! Zwarta i dobrze się kroi - można pociąć w przecudnej urody równe trójkąty - podgrzać w mikrofali albo piecyku przez parę minut i podawać z ulubionymi sosami.

Smacznego!!

pałki kurczaka misz masz


Siemka dziś w sumie prosty przepis bo zwykłe pałki z kurczaka. Ostatnio mam smaka na dość dziwaczne połączenia. I tutaj zrobiłam mieszankę przypaw:
gotowa przyprawa knorr do kebaba czy gyrosa
pieprz czarny mielony
sól
bazylia
cukier brązowy
sos worcestershire
duża ilość słodkiej papryki w proszku
wędzona papryka
olej
Wymacerowałam kurczaka mieszanką. I wsadziłam równomiernie do dwóch worów. Na dwóch naczyniach żaroodpornych.Do rozgrzanego piekarnika na 240 stopni! na 40 minut. Tak to jest mega temperatura.Ale w worku pałki się nie przypalą,puszczą soki i dodatkową podduszą się. Na sam koniec,powiedzmy ok. 5-10 minut zmniejszamy temperaturę do około 160, rozcinamy worki. I dajemy się lekko przypiec z góry. Lub zostawiamy większą temperaturę i przypiekamy na chrupko. W środku pałki są soczyste. Od razu podajemy.
Następnego dnia nie są suche i wystarczy podgrzać je ok. 20 minut w piekarniku 150 stopni.
Smacznego
[:

para /kochankowie


Jeden z moich pierwszych obrazów.Bardzo bawiłam się nim. W znaczeniu, pieszczenia i dopiero później, pod koniec malowania obrazu ujawnił  się mój styl. Nazywam to freestyle. Jestem impresjonistką,z domieszką kiczu. Mnóstwem kolorów i ciągle mi ich mało. W moich obrazach można odnaleźć drugie infantylne oblicze,wystarczy przyjrzeć się,skupić i dostrzec to co jest bardzo łatwo dostrzegalne jeśli się tylko tego chce.
Oczywiście płótno,akryle.
Fot.jak wszystkich (prawie obrazów,które zamieszczam na str.) wykonał KŁ

post za życia

obłąkani ludzie kołyszą się ze strumieniem słów
nie mam do kogo gęby otworzyć i mówię do Niej

Mówię Jej że nie mam że mi brakuje że nikogo obok
Ona słucha i z każdym Jego słowem kuje do serca
ukucia są różne, drobne i częstsze lub długie jak igła
Mówi Jej a sercem wypływa krew
Niebawem Powie Jej że odchodzi
Jest gotowa i czeka na strzał prosto w serce
By wylało się jej całe serce...

Ona słucha ludzi, którzy tak mokną i trzepoczą butami
mlaskają i wiatr ich włosy przesiąknięte życiem wydobywa

Mówię mu że ten świat mimo,iż go nie rozumiem
Wygląda pięknie bo my w nim jesteśmy i poznaliśmy siebie
nasze dusze mogły wymienić się swoim bólem
to tak bardzo ważne gdy rozumiesz

ale gdy serce leje krew
łap ją w szklankę
może się przydać

nie mów do mnie nigdy
nie bądź dla mnie wojną i udręką
odejdź w spokoju i we mgle
do swojego idealnego świata
Moja krew może przydać się jeszcze...
może się jeszcze przydać
Nie dawaj mi umierać
żegnać się
i pozbawiać radości życia

Daj mi frunąć................
Zmów w końcu swoją mękę ostateczną
Zamknij mnie na niepowodzenia
Odejdź i bądź szczęśliwy
Pozwól mi umrzeć jeśli nie mogę być z Tobą


wtorek, 30 maja 2017

przekąska na sałacie rzymskiej - kurczak i winogrona

Fajna sprawa. Coś innego,dla urozmaicenia - nie sałatka w misce,nie luzem rzucone warzywka czy inne przysmaki.Można sobie fajnie wziąć łódeczkę do ręki,położyć na talerz, zjeść widelcem lub używając samych dłoni.

Potrzebne będą:
sałatki rzymskie - najlepsze bo najsmaczniejsze i najbardziej nadające się - są dość sztywne i łatwe do utrzymania w dłoni.
winogrona bezpestkowe zielone przecięte na pół
kurczaczek - pierś usmażona w kostkę w przyprawie curry.
majonez
jogurt gęsty najlepiej grecki
tłuszcz do smażenia
przyprawa curry

ewentualnie sól pieprz,czosnek
Przygotowanie: Kurczaczka - pierś kroimy w kosteczkę, przyprawiamy curry. Obsmażamy - nie za mocno,aby objął swoją surowość. Zdejmujemy z patelni. Winogronka kroimy na połówki. Wszystko razem mieszamy,dodajemy majonez i jogurt. Próbujemy. Ew. można dodać soli do smaku- by podkreślić słodycz winogron i pieprzu jeśli lubimy bardziej ostro. I podkreślić smak przyprawy, w której smażyła się pierś. Całość ładujemy do ładnie oczyszczonej i przygotowanej na pojedyncze liście sałaty rzymskiej. Podajemy.

Smacznego!!
Całość dobieramy na oko, bo ile chcemy tego przygotować tyle kupujemy... Na zacną przystawkę dla grona około 13 osób,w towarzystwie innych przysmaków wystarczą ( paczka winogron w opakowaniu ok 0,5kg ) , analogicznie tyle samo piersi. I z dwie sałatki rzymskie.

Peace!

Peace!