piątek, 30 grudnia 2016

wspomnienia P S



I


    Nie ma mnie. Otwieram oczy i nie wiem czy to sen. On obok mnie. Dotykam, no jest. Budzę się jednak kolejny raz. I znów. I ciągle on obok mnie.
Rano pyta czy jemy razem śniadanie. Ja wilgotna leżę dalej, on nade mną krzyczy. I myślę, to jakiś absurd. Co ja zrobiłam?
- nic
On ziewa. Rubasznie, zupełnie na luzie. Ludzie mówią,że jak ziewa się, gdy się nie znamy, to jest to głupie. On może i jest, ale jeszcze tego nie wiem. Na razie pierdnął. Och,bosko. Przytuliłam się wtedy do niego. Ziewnął - och bosko. Utożsamiłam się z Nim. Też chcę ziewać. Potem włączył jakiś filmik. No niekoniecznie wiedziałam o co chodzi. Ale  tak mi się spodobało.... jezu, ja go kocham!
Zna się na rzeczy, w ogóle nie wiem na czym się nie zna. I ma mnie za muzę.Chyba. Bo mnie uwielbia.




 II


On mnie chyba kocha. Widziałam, jak do kolegów mówił,że.. nie idzie z nimi... Więc jak nie idzie z Nimi to znak, że jest porządnym chłopakiem?! I myśli o Mnie.  Leży na łóżku jak ja. I nie je jak ja. I nie zdaje sobie sprawy,że istnieje. Nawet jeśli nie gra, to mnie szuka. I nie zdaję sobie sprawy gdzie ma mnie szukać i bardzo dobrze!
 Chcę iść na imprezę. Ale nie mam kolegów. Dzwonie do koleżanek, a one mi nawijają:
- Siema! Co tam?
- Ej. Angela idziesz ze mną do Brajana?
- Jakiego B? What?
- Dobra, nie pierdol. Idziemy.
- Ej.Mała. Ja nie idę,mój ziomek mi dzisiaj zapewnił noc.

Wypadła przez, nie okno, a drzwi. Bo Matka przyszła i poszli razem na drinka do holu. A następnie pojechała do domu.


III


 Angela w domu nie jadła śniadania. Ma nogi jak nikt. W ogóle jest spoko. Ubrała na siebie kaftan. Bardzo lubi przebrania i tym razem  nałożyła na siebie 'coś' co będzie inne. I wyróżni ją. Kochała to, że ktoś ją w ten sposób postrzega. Nie krzywdziła tych osób. Bardzo je szanowała. Tymczasem jeśli ktoś, coś,... zrobił nie po jej myśli.... pożal się boże.... co się stało !


  Tak bardzo kocham Cie
nie zdaje sobie życia bez ciebie
mój fruwający włos miażdży inne sumienia
które nie liczą  się ze zdaniem sztuki
.... tak pisała w swoim pamiętniku. Kochana. Nie miała szczęścia w miłości, ale w przelotnych romansach to i owszem.Bardzo ją lubię. Ale nie wiem jak ona tak może.. Jest kurwa nieszczęśliwa. I wiecznie pijana szczególnie w nocy. A w weekend wygląda jak przerysowana lala i najchętniej to bym ją namalowała. Worek na środku i parę kolorów w okół. Dziwie się,że przyjaźnimy się.















czwartek, 29 grudnia 2016

Zależy e y a


Zależy e y a

padła
zabita strzała
- nie, ona żyje!
spierdalamy
- ej nie idziesz ze mną?
- pieprz się kapucynie!




padła
zestrzelona strzała
- Jezu, ja żyję!
chodźmy
- ale gdzie? co?
- nie wkurwiaj mnie, idziemy



padła
upadła strzała
- umówisz się ze mną?
NIE
albo Tak
- to jak będzie??



- zależy

czwartek, 24 listopada 2016

Rozprawka o ogóle ludzi.

Pieśni tak mówiły, czekałam, gotowałam a potem nie byłam zadowolona z przygotowanych potraw
Stres zdiagnozowany to choroba naszych czasów a może i innych niezdiagnozowanych
Wszyscy specjaliści w fachu. Modlę się by znaleźć fachowca. Cenią się kosmaci. Co z tymi bez szelągów. Zastanawiam się nad życiem swoim. Krając znajomości. Ile mojej duszy we mnie. Za dużo. Ile ludzi wobec mnie. Nie zupełnie. Ile tych ludzi wreszcie ze mną razem. Są,są,są. Są wspaniali.


wspaniały człowiek

poznałam Cię tak pięknie pachnącą otwartą klatką
klucz rzuciłaś od razu przede mną na szary beton
szczekał pies a ja tak bezpośrednio postanowiłam
mówić otwarcie o tym co czuję i słuchać Ciebie
poczułam jak gwiazda na niebie niewidoczna
jak ja mam dużo do zrobienia jeśli umrę
ile to my możemy dać od siebie
by zmienić życie na lepsze
rozmowa szczera
a potem wiersze
i myśli o sobie
odzywaj się
odezwij

niedziela, 6 listopada 2016

rozmowa po spowiedzi do osoby grzesznej


       biała piana wycieka z pod moich ust
świadoma praw i obowiązków uroczyście oświadczam
że loków mieć nie będę i taka jest prawda
nakręcić mi mogą czerep rubaśny
a i tak spać będę musiała tak samo znakomicie

pełzaliśmy nad zielonym niebem i uśmiechaliśmy się do siebie

twoja przysięga to jak kamień na list naszego życia
wszystko już sobie powiedzieliśmy ale jeszcze chcemy dopowiedzieć
schematy które rządzą życiem wciąż jak pająk chcą wejść a niby my pajęczyna
ale rach ciach garścią piąstką ze wszystkim sobie poradzimy

i biegają psy... tak melancholijnie i spokojnie
i obserwuję je jak ich panie i panowie biegną

i biała piana wychodzi przez ryj
i tak błagam Świat
włosy opadają szczęka ponad kły
całe gęby takie że niczym nie zmyje

śnią się po nocach kułaki
jak można

zamykam oczy
widzę nie wyraźnie
ale wyraźnie to co można
i Ty bracie
za życia będzie dobrze

ale wyrok niemiłosierny
dla kłamliwych braci dobra

i ten kwiat co spada spod twojej ręki
niech Ci pada w oczy czoło ręce
zapłodni Twój mózg niemiłosiernie
bo Cię dzieci anioła na prawdę chcą
rehabilitację przejdziesz i nic Ci to nie da

bo do nieba pójdziesz Ty piątka dzieci Twój mąż
i więcej Ci nic nie potrzeba

spokojny czas na Ciebie



a jednak błękit nieba nie był taki spokojny
nie codziennie można było oglądać niebo
chmury takie spokojne są zawsze wtedy
gdy chillout i niczym się nie martwisz

czasami przeżywasz tak wielką szansę
a okazuje się to kompletnym nieporozumieniem

tak samo często mylisz się i mówisz
a w spokoju czytasz książkę by osiągnąć ten cel

mydlisz ludzi a jeżeli tego nie zrobiłeś
to tylko świadczy o tym,że jesteś młody
bo wielu ludzi mydli się czasami w wannie
a Ty należysz do tych którzy używają prysznica

czasami spokój trudno jest osiągnąć
i różowe tabletki filmy z satelity i złote słowa

ale gdy z ust Twoich wypływa rzeka
wtedy mi szczęka opada i idę na koniec świata

idziemy spać cudowni i wspaniali
nigdy tak nie miałam
budzę się i myślę - jakim cudownym człowiekiem jesteś
bo Ciebie poznałam

sobota, 5 listopada 2016

wiersz biały

ona nasuwała na siebie kurtkę czerwoną ewidentnie
on zwykłe dżinsy miał zapiętą koszulę może ale nie koniecznie
i wsiadali do taksówki fenkju weri macz gdzie? zapodał taksówkarz
- no.. wycięte zostało co i jak

Potem w domu zanim, on otworzył drzwi pewnie i wspaniale
Ona za to ledwo żywa padła na ryj a on musiał ją ocycać

dziwny głos nie jeden zaczął się unosić
nieprzyjemny nie miły czasami przysobny

ktoś wstał i mówi - idźmy
- gdzie? - ktoś ocknął się lewitując
- nie wiem
Więc każdy kto to słyszał już nic nie pojmując zasnął


 Człowiek śpi
nie musi mieć szaty białej
tuli z serca i krwi wspaniałe dzieło
- hej ziomek, nie pamiętasz wspomnień
.. jakżeśmy na alejkach jeździli na deskorolkach
jak podążałam bo cały ten świat to byłam Ja


i tak się dziwimy,że ktoś,że coś
mówią i mówili
kłamią i z rąk do rąk przerzucają epitafia
a ja wciąż w venus i marsa
 jestem

+ i-



Nauczyłam się kochać za każdym razem
Świadoma Twojego uśmiechu
Dotykam wspomnień - one mają uczyć
A nauka - matką wspomnień
I tak idę
pogrążam się czasem wobec swoich trosk
a lepiej jest gdy jest obok człowiek
I śpi
Wiesz że zakochał się w niej on?
Ona w ogóle o tym nie myśli
Mu się w głowie poprzewracało
I zawsze mówił że on to się nie zakocha
a teraz bez niej żyć nie potrafi
Ale żyje

Nie myśl że nie potrafisz
Za zasłoną i wobec niej każdy jest
nie sztuką jest być sobą
ale wobec niej umieć się postawić
I jeśli teraz i tu weźmiesz w rękę
nie ważne czy ma zamknięte oczy
Bo da radę
Pójdzie
we własną stronę




piątek, 4 listopada 2016

taka krótka droga




rosły panie zielenią drzew
obcięły grube liście
oczy pamiętne za dnia
ściemniało się było przyjemnie
pamiętasz moją twarz
najbardziej pięknie zamykać oczy
i kiedy mruga światło gwiazd
mówić o północy

nie pamiętam kiedy
zdarzyła się ta noc
ale oni pobledli
i tylko
cicho
cicho
cicho
bo my w tę noc wejdziemy
całą pętlą
a potem będzie różnie
aj

rosną kwiaty i zielenie ogrody baj
te kwiaty co tam rosną są najpiękniejsze
na wiosnę
na grillu
kiedy jesteśmy
i cały sound system
i zapada zmrok a my w dom
Ty i ja
i cały wszechświat

za każdą noc

 

czwartek, 27 października 2016

hej leszczu jak się masz?
rozmawiałeś może ostatnio z kimś?
no wiesz miał ryby i hajs
albo pizdę nad głową
hej leszczuniu
może ostatnio poznałeś człowienia
no wiesz, on miał ból i gól
i swój cień
hej
no cześć bracie
może powiesz mi co się stało ostatnio?
nie odzywasz się a już po weekendzie
no hej
z lamusami się zadałem
i co mi powiesz bracie

wielka cisza nas łączy
jeden wielki nic nie pamięta
a drugi wszystko po rozsądku
hej leszczu?
-pyta brat brata
co?
- pyta brat

Nie wiem,już nie pamiętam
ale bardzo goniło Cię
I po co to ta drama
po co klimat jak mogę włączyć YouTube
hej pizdo, weź się wynoś
chciałbyś powiedzieć co?

Słabe przyjaźnie tu i uwdzie
współczucie i łza
wytargana moim najlepszym swetrem
a potem

i żyli dalej i szczęśliwie
był Maciek, Monika, i 3 palce
była jeszcze jedna dłoń
ale nie chce mi się nadwyrężać nadgarstków

i je t'aime je t'aime je t'amie

pizda, nad głową

podążam drogą perwersyjnej pani
gdzie jej pióra już dawno wiszą na rynku
patrze na niebo - pełzają niesamowicie
i jeszcze to nie pogoda jak tak się nasuwają
lecą lecą dalej już zaraz piórka poobracają
i pełzną pełzną tak doskonale to nie pogoda
jak dobrze być w dupie tym razem
idę więc dzisiaj deszczem tak pełznę
może to nie droga ale jakieś czeluście
ciemno i tak niekoniecznie ale dobrze mi tutaj
patrzę w sufit a tam ciemność
może to refleksja a może rzeczywistość
nie ma mnie jest tylko elokwencja
siubi dubi dub dub
siubi dubi dup je
Dziwna jakość obrazu się obraca
i cienie to chyba z horroru
może on jest inny niż ja a może ja jestem inna niż on
bez znaczenia - nie ma obrazu
tylko idę w tę dobrą stronę
która ma skórę na ciele
i gapi się daleko stąd ma niebo
i opadają jej skrzydła jak ulega na już rozpatrzonym bławatku
i wtedy sobie myśli od tak
- jak to dobrze byłoby w tym światku

marzenie nie śpiącej pani

pogrążona w sumieniu tak sobie myślę
czy freestyle jest poezją czy może nikczemnym słowem
bo dwadzieścia lat temu tak mi mówił człowiek
- jesteś zajebista
ciało obrosło w skorupę
tak można drapać i nie uroni łzy
może jeszcze ego nie wyrosło z piór
- jestem zajebista
pogrążona w bajce która trwa
poznałam swojego księcia i szukam dalszej historii
Nie chcę białego konia i opadającego tynku
tylko taki mały domek w którym jest kominek
i żeby on mi mówił na głos
- jesteś zajebista

niewidzialna krew

nie mam krwi
nie oddam Ci
życiodajnej istoty
chodzisz jak mumia i uważasz że
Ci dobrze bo nabijasz w butelkę ten hejt
i po co Ci ten żart
który ośmiesza Twoich bliźnich
czy starasz się być człowiekiem
z krwi

Chciałabym i to mnie wyróżnia
bo ciągle pragnę mieć zieloną krew
i bluzgać i myśleć że nie istniejesz
naprawdę po cholerę mi z tym żyć!

Nie, nie chcesz na prawdę
więc poudawajmy
rozmarzyłam się
jesteśmy znowu razem

Hej Ty marynarzu, poprowadź mnie!
Hej ty gospodarzu dusz proszę
niech nie będzie fal
płyniemy,o znów płyniemy, i wraz z Nami płyną miliony dusz
są oni ale ich nie ma
i ja macham do nich w księżyc zachodzący tu
oddalam się, odchodzę
już niedługo będę dalej znów
tymczasem tą drogą idzie ze mną mój anioł stróż

baj,baj,baj,
hej,hej,hej,
idziemy tą drogą
która niewidzialna, tak niewidzialna jest
choć przytul się
tak niewidzialna niewidzialna jestem


bycie na kredycie

przecież Ci powiedziałam dziś że nie przyjdziesz
uniosłeś ramiona w górę i odleciałeś
mówiłam Tobie że nie chcę żyć
ale Ty powinieneś
dlatego tak prosto mówić mi
że łatwo jest
Niechcący uznałam,że Ty tak czujesz
ale nie przyznasz racji mi
Po co, Po co
Dlaczego?
Odpowiedzi tysiąc mi, przychodzi do głowy...
Ale ja nie chcę żadnej z Nich

Chcę Ciebie niewiarygodnego
Niedopowiedzenia są bliskie mi
Chcę prawdy,tak wspaniałej
że aż oczy do krwi doprowadzają..
i nie mów, że nie można mi
I ciągle ja ja ja nie potrzebnie
Bo przecież wciąż myślę i pragnę Ciebie szalenie
dlatego
Dlatego
Tyle myśli buduje się dzięki Tobie
I każde słowo twe jest tak jakbyś przechodził mi przez głowę
i chcę
chcę
pragnę
życia

niewidomego samobycia
istnienia które co
jest
i nie pytasz mnie
nie istniejesz

jesteśmy we śnie


refleksaja I

Cześć. Ludzie. W drodze do poczucia zrozumienia i poczucia szacunku postanowiłam napisać swój tekst, o tym co myślę na temat czarnego protestu.

I.
Szał. #czarny protest. Angażowanie koleżanek,znajomych,nieznajomych. Wszystkie kobiety ubieramy się na czarno, wychodzimy na ulice i manifestujemy.
Pytanie po co? I teraz ja bym chciała indywidualnej ankiety. Kto. Po co? Dlaczego- czemu to służy? Jakie są oczekiwania?
Krzyk dla krzyku służy temu by wspólnie spędzić czas. Każda z Nas ma w moim przeczuciu co innego do powiedzenia,ale niekoniecznie chce o tym mówić. Protest służy ogólnemu nasileniu relacji między kobietami, emocji, manifestu. Tym czasem jeśli zapytam swoich przyjaciółek,znajomych, a nawet bezpośrednio przypadkowych kobiet, które gdzieś w toku życia są.. okazuje się, że nie wiedzą o co w tym wszystkim się rozchodzi.
Do czego dążę. Myślę,że każda z nas kobiet powinna sama w sobie wypracować poglądy, które są nieugięte. Mogą być owszem,manipulowane,bo zawsze będą drogą tych wszystkich mas mediów... i pseudo przyjaciół, internetowych ofiar-ideologów. Brakuje mi jasnych teorii. A to ważne. Człowiek, który jasno określa swoje warunki jest już na podium,jakimkolwiek. To jest człowiek, który ma mózg. Dla mnie to bardzo ważny temat. Dlaczego? Nie,jestem kobietą. Z tym,że dość mam hipokryzji. Człowiek jak idzie do pracy to mówi o sobie rzeczy,których sam nie jest świadomy. A po latach żałuje, że nie zrobił sobie tego tatuażu, że nie był tym kimś, kim chciał być. Bo zmusiła go to tego społeczność. Marzył, ale zabrano mu. Niedociągnięcia naszych papier smaker prowadzą do tego,iż każdy z tych ludzi.. którzy chcą piękna - stanowi jednostkę. Nauczył się być sobą,ale co to jest? to znaczy być alienem. Tak,jestem sobą i jestem indywidualistą. Jak mam być kimś innym. Prowadzonym taśmą taśmową. Byci artystą bo robię kurwa risotto. Bycie kimś, bo mnie więcej osób widziało na golasa. Doba takiego myślenia poprzez nasze nowoczesne techniki to jest mrok.
Nie żyłam w czasach kiedy było się alternatywną spoko osobą, a bardzo bym chciała. Chciałabym na przystanku chcący porozmawiać o tym zespole, o tym co się wydarzyło. Tymczasem jesteśmy anonimowymi ludźmi zamkniętymi w schematach rzeczywistości. I jest owszem dużo ludzkości super. Nie o to jednak chodzi by chronić gatunek, który wymiera. Chodzi by spotykać ludzi, którzy podtrzymują ową historię. Jakąkolwiek.Nie wymagam od każdego aby znał wszystkich piastów. Ale do holery jasnej, jak chcę porozmawiać z nastolatką,to... Słucha hejtów, to nawet nie są wojny free jak za moich czasów. Dzieci żyją oglądaniem. Kto jest fajny pytam? - Smerfetka. Ja 10 lat temu pomyślałabym że chodzi o smerfetkę, i np. fajnie by było sobie to wytatuować. A dzisiaj. Dzieciaki śmieją się z tego, hej. My, każdy, tak robi, w każdym czasie. Ja jedynie martwię się o  co innego.
Rodzice, wy żyliście w czasach hejtu. Wasze dzieci również w takowym żyją. Przekazujcie im info jak było kiedyś. Opiekujcie się nimi. Nie udawajcie,że czegoś nie ma. Bo właśnie teraz jest ta pora. Już nie musimy udawać. Możemy otwarcie mówić o tematach niewygodnych, kiedy my byliśmy dziećmi. I niech nasze dzieci nie będą powalone schematem zaczerpniętym z netu. My na prawdę mamy wielką świadomość naszych przodków, wychowania przez rodziców, rozwój technologii, gdzie właśnie teraz rozwija się najlepiej. Doprowadźmy do tego by młodsze pokolenie czerpało z nas szacunek.

Uważam,że każdy jeśli chce samodzielnie wypracować w sobie sumienie, szacunek do drugiego człowieka i samodzielne myślenie... to powinien zaczynać od siebie, a potem od interpretacji.
Zanim położy kamień, niech da szansę.
Poprzez szum społeczny zainteresowałam się tą "sprawą". Przeczytałam wywiad konkretny jak i inne z NP. Słucham jej piosenek i zaczęłam interpretować je w zupełnie inną stronę. Mieszane uczucia miałam czytając komentarze ludzi. Oszczerstwa głównie. We mnie samej wówczas pojawiały się pytania. Jak można,kiedy jest się taką artystką. Jak można, jeśli jest się veganką. Jak można jeśli pan Bóg dał Ci karierę,męża,dzieci, szczęście. Jak można. Można. W jednym z komentarzy wśród hejtów zamieszczony był cytat z biblii. Kim jestem bym oceniała? Dlaczego tak łatwo wbijam kij  w czyjeś życie a nie widzę swojego grzechu i sterty drzazg? - to są moje słowa, oczywiście chodzi o cytat dostrzeżenia drzazgi w swoim oku. I to właśnie ten cytat stanowi refleksje do potępiania innych i do ocenienia własnej drogi życiowej.  Skupienia się na modlitwie. Zgadzam się,że refleksja nad sobą samym jest najlepsza, bo prowadzi nas na właściwej drodze. Nie zgadzam się na tępą myśl gardzenia jakimkolwiek człowiekiem i jego czynami. Jest to dla mnie nie zrozumiałe. Ludzie pragną a zamieniają te pragnienia w żądze. Ludzie nienawidzą, ale mogą ten ból przemienić w nawrócenie. Kim my jesteśmy by gardzić. Jak ludzie, którzy mają dobre zdanie o sobie mogą pogrążać innymi i sądzić samych siebie jako dobrych? Dziwny jest ten świat, ale najważniejsze dbać o swoje sumienie.
oprzez szum społeczny zainteresowałam się tą "sprawą". Przeczytałam wywiad konkretny jak i inne z NP. Słucham jej piosenek i zaczęłam interpretować je w zupełnie inną stronę. Mieszane uczucia miałam czytając komentarze ludzi. Oszczerstwa głównie. We mnie samej wówczas pojawiały się pytania. Jak można,kiedy jest się taką artystką. Jak można, jeśli jest się veganką. Jak można jeśli pan Bóg dał Ci karierę,męża,dzieci, szczęście. Jak można. Można. W jednym z komentarzy wśród hejtów zamieszczony był cytat z biblii. Kim jestem bym oceniała? Dlaczego tak łatwo wbijam kij  w czyjeś życie a nie widzę swojego grzechu i sterty drzazg? - to są moje słowa, oczywiście chodzi o cytat dostrzeżenia drzazgi w swoim oku. I to właśnie ten cytat stanowi refleksje do potępiania innych i do ocenienia własnej drogi życiowej.  Skupienia się na modlitwie. Zgadzam się,że refleksja nad sobą samym jest najlepsza, bo prowadzi nas na właściwej drodze. Nie zgadzam się na tępą myśl gardzenia jakimkolwiek człowiekiem i jego czynami. Jest to dla mnie nie zrozumiałe. Ludzie pragną a zamieniają te pragnienia w żądze. Ludzie nienawidzą, ale mogą ten ból przemienić w nawrócenie. Kim my jesteśmy by gardzić. Jak ludzie, którzy mają dobre zdanie o sobie mogą pogrążać innymi i sądzić samych siebie jako dobrych? Dziwny jest ten świat, ale najważniejsze dbać o swoje sumienie.
Poprzez szum społeczny zainteresowałam się tą "sprawą". Przeczytałam wywiad konkretny jak i inne z NP. Słucham jej piosenek i zaczęłam interpretować je w zupełnie inną stronę. Mieszane uczucia miałam czytając komentarze ludzi. Oszczerstwa głównie. We mnie samej wówczas pojawiały się pytania. Jak można,kiedy jest się taką artystką. Jak można, jeśli jest się veganką. Jak można jeśli pan Bóg dał Ci karierę,męża,dzieci, szczęście. Jak można. Można. W jednym z komentarzy wśród hejtów zamieszczony był cytat z biblii. Kim jestem bym oceniała? Dlaczego tak łatwo wbijam kij  w czyjeś życie a nie widzę swojego grzechu i sterty drzazg? - to są moje słowa, oczywiście chodzi o cytat dostrzeżenia drzazgi w swoim oku. I to właśnie ten cytat stanowi refleksje do potępiania innych i do ocenienia własnej drogi życiowej.  Skupienia się na modlitwie. Zgadzam się,że refleksja nad sobą samym jest najlepsza, bo prowadzi nas na właściwej drodze. Nie zgadzam się na tępą myśl gardzenia jakimkolwiek człowiekiem i jego czynami. Jest to dla mnie nie zrozumiałe. Ludzie pragną a zamieniają te pragnienia w żądze. Ludzie nienawidzą, ale mogą ten ból przemienić w nawrócenie. Kim my jesteśmy by gardzić. Jak ludzie, którzy mają dobre zdanie o sobie mogą pogrążać innymi i sądzić samych siebie jako dobrych? Dziwny jest ten świat, ale najważniejsze dbać o swoje sumienie.



http://pl.forher.aleteia.org/articles/list-do-natalii-przybysz/





























Poprzez szum społeczny zainteresowałam się tą "sprawą". Przeczytałam wywiad konkretny jak i inne z NP. Słucham jej piosenek i zaczęłam interpretować je w zupełnie inną stronę. Mieszane uczucia miałam czytając komentarze ludzi. Oszczerstwa głównie. We mnie samej wówczas pojawiały się pytania. Jak można,kiedy jest się taką artystką. Jak można, jeśli jest się veganką. Jak można jeśli pan Bóg dał Ci karierę,męża,dzieci, szczęście. Jak można. Można. W jednym z komentarzy wśród hejtów zamieszczony był cytat z biblii. Kim jestem bym oceniała? Dlaczego tak łatwo wbijam kij  w czyjeś życie a nie widzę swojego grzechu i sterty drzazg? - to są moje słowa, oczywiście chodzi o cytat dostrzeżenia drzazgi w swoim oku. I to właśnie ten cytat stanowi refleksje do potępiania innych i do ocenienia własnej drogi życiowej.  Skupienia się na modlitwie. Zgadzam się,że refleksja nad sobą samym jest najlepsza, bo prowadzi nas na właściwej drodze. Nie zgadzam się na tępą myśl gardzenia jakimkolwiek człowiekiem i jego czynami. Jest to dla mnie nie zrozumiałe. Ludzie pragną a zamieniają te pragnienia w żądze. Ludzie nienawidzą, ale mogą ten ból przemienić w nawrócenie. Kim my jesteśmy by gardzić. Jak ludzie, którzy mają dobre zdanie o sobie mogą pogrążać innymi i sądzić samych siebie jako dobrych? Dziwny jest ten świat, ale najważniejsze dbać o swoje sumienie.

czwartek, 8 września 2016

deseczka next

Hej.
kolejna deseczka.
Wszystko widoczne jak na zdjęciu.
czarne oliwki          zielone oliwki        pomidorki papryczkowe      cabanosy      szynka szwarcwaldzka  winogrona zielone         ser camembert    papryczki faszerowane serkiem
elo!

Smaki Azji, tanie odkrycia = zaspokojenie głodu




Cześć. Od jakiegoś czasu moim ulubionym smakiem jest smak pikantny. Nie mogę powstrzymać się,aby nie doprawić zupy bardziej ostro. Tęsknie za wasabi. I generalnie uwielbiam pieprz.

Jaka to była radość, gdy po raz pierwszy odkryłam pastę zieloną carry. Od tego czasu ciągle to marzę i snuję się ze smakami tej kuchni. Na pułkach supermarketów jest coraz więcej składników, z których można czarować smaki Azji.
Zaczyna się od sosu sojowego i taotao chilli - ale to każdy zna.

 A gdy zaczyna się do tego używać past i smaków ostro, słodko, kwaśnych.. zaczyna się historia. I pragnie się tych smaków co raz więcej.
Nie stać mnie i myślę,że wielu z Nas na degustowanie się smakami wykwintnymi na co dzień. Można jednak sobie poradzić z tym. Jak już podkreśliłam, smaki są ogólnodostępne i cała sztuka polega na tym jak w codziennym życiu przemycać smaki, które nas interesują.
Rozwiązaniem są tygodnie, które przemycają się w super marketach. Typu lidl. Typu biedornka. Ale oczywiście i działy, które są dostępne cały czas na półkach sklepowych, np. w kauflandzie.

Uważam,że fajnymi i niedrogimi środkami można zainteresować się "nowymi" smakami.
Po pierwsze:

  • Olej kokosowy. 
Jego właściwości można wygooglować. Jest to najbardziej dietetyczny tłuszcz. Można używać go zarówno z owocami jak i mięsem. Nie smakuje kokosem i bez obaw o smak, walory kaloryczne i inne, używajmy go.

  • chilli , zielona pasta carry 


Przyprawy, którymi możemy zdziałać wiele. Jest całe mnóstwo ziół i przypraw, którymi modyfikujemy smak potraw. Niektóre są jednak mniej dostępne albo droższe. Żeby stworzyć własną pastę carry potrzeba nie tylko kasy i zdolności kulinarnych ale i składników, które nie są dostępne od tak. Wystarczy wniknąć w skład takiej pasty i samodzielnie poszukać składników. Zawrót głowy gwarantowany. Są jeszcze sklepy internetowe. Z tym,że nie warto zamawiać jednego składnika z przesyłką, a trzeba zrobić większe zamówienie.


  • duża ilość warzyw ale również owoców, ziół.
Zawsze jeśli używam świeżych lub mrożonych warzyw, grzybów, jest lepiej. Nie tylko zdrowotnie.



  • mleczko kokosowe 

 Na mleczku kokosowym możemy bazować zupę tajską. Dodajemy je do dania z warzy czy mięs, nadaje delikatności i lekkości. Smaki mieszamy ze sobą, zawsze. A wiec warzywa, owoce, zioła, mięsa,makarony i tak komponujemy danie. Mleczko kokosowe jednak jest doskonałą bazą do zup,sosów, zaprawiania dań i nadaniu im egzotycznego posmaku.

Linki:
 Smaki Azji produkty z biedronki



 

niedziela, 4 września 2016

Wizerunek panny młodej, o czym należy pamietać

W dniu ślubu panna młoda nie ubiera się tylko "w sukienkę". Wszelkiego rodzaju: halka, welon. Dobór kolczyków czy innej biżuterii. Umówienie się i zrealizowanie make upu, paznokci u rąk i nóg, rzęsy np., makijaż, fryzura ślubna i ewentualne ozdoba o niej, buty, torebka. Pamiętać trzeba o wszystkim.

Każdy ma swój sposób na to. W moim przypadku

1. włosy

Zadbaj o nie już rok wcześniej.Zapisz się do salonu fryzjerskiego, który jest w Twoim zasięgu. Ja zapisałam się rok wcześniej, ponieważ schodziłam z ciemnego koloru włosów do jasnego.Zależało mi na zachowaniu długości włosów, świeżości, ładnego koloru i pięknej jakości włosa.Także moja fryzjerka zadbała o to, robiłam nie tylko dekoloryzacje ale stopniowe farbowanie z miesiąca na miesiąc, kreatynę.
Warto.

2. paznokcie

Bardzo podobnie, warto zainteresować się wizażystką, która jest warta zainteresowania. Zrobi nam to co chcemy na paznokciach i zrobi to dobrze. Wbrew pozorom termin robienia paznokci u dłoni i stóp,to nie jest bułka z masłem. Warto zainteresować się wcześniej tym tematem, o ile zależy nam na fajnej wizażystce.

3. Rzęsy.

Zapytaj siebie czy tego potrzebujesz.Ja pragnęłam tego dnia wyglądać wyjątkowo,a odkąd zrobiłam sobie rzęsy to... Chyba dorobię sobie następne. Jest to nie tylko piękny efekt, ale i wygoda. Nie musisz już malować powiek i tuszować rzęs, ten efekt utrzymuje się od 2 do 3 tygodni w dobrym stanie.

4. Cera. kosmetyki.

Makijaż ślubny u wizażystki to jedno. Ale zestaw ratunkowy to drugie. Mimo,iż gwarantuje Tobie,iż makijaż nie spłynie. A nawet będzie trzymał się na drugi dzień.Nie miej złudzeń. Jeśli nie będziesz miała samodzielnie przygotowanego awaryjnego zestawu kosmetyków, powinnaś liczyć na swoją świadkową, albo na cud, albo życzliwą, dobrze zaopatrzoną inną koleżankę. To na prawdę ważne.

W moim przypadku 30 stopniowego upału i płynięcia ze mnie jak po kurze...
Było dość ciężko.Pamiętajmy,że każda z Nas ma inne warunki weselne. Inaczej pokonuje drogę do swojego pokoju,ma inną pomoc w postaci świadkowej, nie zawsze w każdej chwili może też zająć się sobą i swoim makijażem...
Jeśli więc możesz to zaopatrz się w takie kosmetyki, które będą sprawiały iż będziesz zadowolona.
Ja nie miałam torebki. Stwierdziłam,iż będzie to zbędny gadżet, którego będę musiała pilnować. Ale Ty zastanów się. Ja uwierzyłam swojej makijażystce w jakość. Była ok. Z tym,że umówmy się, wielka temperatura, ciągłe głaskanie twarzy chusteczkami, robi swoje. Gdyby nie pomoc koleżanki z rozświetlaczem i pudrem sypkim w roli głównej, byłoby nie tak.

 5. Dodatki do sukni ślubnej.

Sukienka sukienką. Pamiętaj,że welon, halka, którą ewentualnie dokupujesz, bielizna, buty i biżuteria tworzą całość.
Zastanów się czego oczekujesz i podejmuj decyzję jak najszybciej aby pozbyć się niemiłych niespodzianek.

- welon dobierz do sukienki; od razu i w tym samym czasie aby do siebie pasował. Zorientuj się w cenie byś nie była nie mile zaskoczona, iż te "dodatki" to dodatkowy koszt, który nie wlicza się w cenę sukni

- zapytaj o ewentualną halkę czy inne dodatki, które w salonie nie wliczają się w cenę sukni; to również często jest niedopowiedzianą kwestią, za którą trzeba później zapłacić

- Kup bieliznę możliwie najlepszą z najlepszych.Taką, w której będziesz czuła się wygodnie. Pozwól sobie na komfort tego dnia. Kup stanik, który zadziwi Cię swoją jakością. O ile możesz, poczuj się jak królowa.

- Buty najlepiej sprawdzone. Ja kupiłam dwa miesiące wcześniej na ślub i wesele koleżanki. Bawiłam się przednio. Odświeżyłam je. Fakt, miałam długą suknię. Buty jednak spełniały swoją rolę - wytańczyłam w nich całą noc. Mimo to warto mieć buty na zmianę. Miałam takie, ale nie wykorzystałam ich, bo tak sprawdziły się buty sprawdzone.

- Wszelakie kolczyki czy inne dodatki kupuj odpowiednio wcześnie na wypadek, aby móc je odesłać. Kupić sobie nowe. Podobały mi się bardzo długo kolczyki, unikałam ich zakupu.W momencie kiedy je chciałam zamówić,były niedostępne.Tusz przed weselem pokazały się i niezwłocznie je zamówiłam.Okazało się,że na żywo nie pasują ani do mojego wyobrażenia, ani do sukienki,do niczego.
Jaka była moja radość,iż szukałam alternatywy. I miałam inne, wybrane. Okazały się strzałem w dziesiątkę!

Nie zapominaj o sobie !
Pomyśl o wszelakich wypadkach.. Miej wyobraźnię. Staraj się być spokojna, ale przezorna! To Cię kosztuje Twój własny komfort psychiczny w dniu ślubu.

#<3

Niezbędnik - koszyk ratunkowy - użyć w nagłym przypadku!!

:)

Fajnym gadżetem, dodatkiem, kierowanym ku gościom w dniu wesela jest niezbędnik do wc. Są to różnej jakości i klasy dodatki, mogące przydać się w nagłym przypadku. Takich rzeczy może być nieskończona ilość. Moim zdaniem miłe jest wrzucić chociaż kilka takich niezbędników, do koszyczka, pojemniczka czy też innego rodzaju ozdobnego pudełka na które masz ochotę.
Dla dziewczyn był to na prawdę miły gest. Niespodziewanie, myślały zazwyczaj iż tego typu rzeczy dostarcza "knajpa". Tymczasem wszelkiego typu dodatki i inne ustalacie wy sami. W moim przypadku głównie ja sama zajmowałam się organizacją.
http://poradnik-slubny.mfotografia.pl/koszyczek-ratunkowy-wyposazenie-niezbednik-dla-gosci-weselnych/#more-7284

Kilka przykładów z internetu i mój osobisty koszyk:
W moim koszyku znalazły się:
- chusteczki chigieniczne
- chusteczki matujące
- chusteczki do higieny imtymnej
- chusteczki do demakijażu i oczyszczające
- podpaski
- wkładki
- tampony
- igły z nitkami ( w małym przyborniku )
- tiki taki
- nić dentystyczna
- lakier do włosów
- suchy szampon
- antyperspirant w sprayu black & white
- rolka do ubrań
- tabletki przeciwbólowe
- woda utleniona
- różne rodzaje plastrów na otarcia i drobne ranki
- krem nivea
- grzebyki
- peseta, pilnik i obcinacz
- chusteczki dezynfekujące do rąk
- patyczki do uszu i płatki higieniczne
- krem do rąk




Możliwe, że czegoś nie wymieniłam. Wpiszcie jednak w google albo na you tube hasło: niezbędnik do wc i coś tam znajdziecie... ;)
Do tego wydrukowane hasełko z nazwą. Przyozdobienie koszyka kokardą w kolorze przewodnim i gotowe:)

:*

Małe minusy, które zdarzają się w dniu Ślubu

Cześć. Jestem szczęśliwą mężatką, której nie udało się wrzucić kilku postów. Ciągle jakiś błąd, a tak bardzo chciałam pomóc i jednocześnie się pochwalić.Dlatego zrobię to. Po za sezonem ślubnym. Zrobię to z możliwych mi środków:) I opiszę, to co chciałam. W partiach,bo z doświadczenia wynika,że wszystko znika:)

Nasz ślub był najwspanialszy. Jednocześnie wszystkie moje stresy i "małe minusy", które towarzyszyły mi chcę opisać na poczet nowych panien młodych,aby uniknęły tych minusów..


I.
ATMOSFERA

Po pierwsze należy cieszyć się sobą i wszystkim do koła od początku do końca.Jest to cholernie trudne jeśli po drodze wskakują"kwiatki".I na siłę niestety - nie da cieszyć się. Ale jeśli jesteś przyszłą panną młodą,to uświadamiaj sobie,że to nie tylko najpiękniejszy dzień w życiu. Ale,że ludzie, którzy przybyli oczekują aby to był właśnie taki dzień. Może być stresująco, ale w sercu powtarzaj,że oni przyszli dla Nas...  i mimo,że coś się wydarzyło nie po myśli.. to Ci ludzie, przyszli po to by cieszyć się. Wiem jaki to jest stres i to przeżyłam, nie myśl o tym. Do tego momentu już wszystko jest dopięte na ostatni prawie guzik. I nie ma powodu na nerwy. ( wiem,wiem, mówię tak ale uwierz jeśli to czytasz, że na prawdę jeśli coś jest nie po twojej myśli - nie jest warte Twoich nerwów,bo nie zmieni wszystkiego na lepsze a wręcz na odwrót. Cała atmosfera może polecieć.)

II.
SUKIENKA

WYDAWAŁO mi się,że wszystko planowałam z takim wyprzedzeniem, iż nic mnie nie zaskoczy..
Tymczasem z sukienką ( która dla mnie , jako fizycznej osoby była bardzo ważna ) napatoczyły się problemy.
Nigdy nie czekaj z ubieraniem, nawet gdy świadkowa, pani fotograf mówią Ci... po co... będziesz siedziała...
Każda sukienka jest inna. Jedną zapinasz na zamek i tyle. Inną, jak moją trzeba było układać warstwami. Do tego koronka, poprawki i inne rzeczy... Słuchaj się swojego serca i nie pozwól innym na kierowanie Twojej ceremonii.

III.
Awaryjne kosmetyki. Życzliwość koleżanek. Dobór odpowiedniej świadkowej, która służy wsparciem.

Przygotuj się na każdą ewentualność. Brak pogody lub jej pozorne plusy( u mnie upał ). Ciągłe wycieranie się chusteczką higieniczną, matującą. Mimo eleganckiego i trwałego makijażu, spłynął mi po paru godzinach upałów, sesji na słońcu. I dzięki bardzo dobrze wyposażonej koleżance w kosmetykach i jej życzliwej pomocy, udało mi się dotrwać w pięknym make-up.
Stres to jedno. A pamięć i prawda to też jedno.  Baw się szczerze na swoim weselu. Nigdy tak nie tańczyłam.Ludzie sprzyjają Tobie a ty im swoją energią miłosną. Nie jestem osobą, która wywija na parkiecie a tego dnia mimo upałów i spływającego makijażu bawiłam się najlepiej na świecie.
Dziękuje pomocnej koleżance, która poprawiała mnie w łazience i bez niej, byłabym spływającą rybą. Tańczącą ale bez retuszu.Dzięki Emilka.

niezbędnik do makijażu dla panny młodej  <klik
http://vumag.pl/makijaz/slubny-makijaz-panny-mlodej-kosmetyki-gorace-trendy-inspiracje/ws94fz


Dobierz sobie odpowiednią świadkową. To nie jest osoba, która tylko "stoi".To osoba, na którą możesz liczyć. Która Cię wspiera w Twojej decyzji. To jest najistotniejsze. Bo jeśli Ty jesteś szczęśliwa to mało masz wymagań wobec drugiej osoby.Jeśli jest z tym problem, to niestety. Dlatego dobierz sobie taką świadkową, która jest szczęśliwa. I uwierzy,że ten dzień jest dla Ciebie najważniejszy w życiu. I chcesz go zapamiętać z uśmiechami, nie płaczem.

Dobrym pomysłem, chodź to w moim wydaniu źle brzmi.. jest dobranie sobie druhen. Bardzo liczyłam na swoje koleżanki i z niezrównaną pomocą okazały swoją wspaniałomyślność, lojalność, bezinteresowność. Nie tylko pomagały mi psychicznie ale i fizycznie o co tylko poprosiłam.Mam kochane przyjaciółki. Najlepsze na świecie. Szanujcie takie relacje. I pamiętajcie,że to jest ważne. Ja w swoich dodatkach miałam mięte - więc moja siostra, starsza, przyjaciółka, a nawet koleżanki, które nie musiały ubrały się w takich kolorach co było dla mnie największym szczęściem





sobota, 6 sierpnia 2016

nauczyć się wierzyć w Boga to skarb

Myślałam kiedyś,że mam sen a w nim kroczy szatan
Wtedy obudził się we mnie zwierz i pozbawił myślenia
Nie wiedziałam co ze mną będzie jak do dziś
ale czułam,że nadejdzie istnienie...
będą skakać po parkach po blokach
podążać za nieskończonością
będą bluzgać oceniać i kpić
a rumiane twarze zostawiać na potem

ale przyszedł w wieku średnim taki jeden
obejrzał się i spojrzał co się dzieje
wypisał papierek

dziwnym trafem Ci co żyli szczęśliwie to pomarli
a Ci co pomarli żyli szczęśliwie
i dziwne to takie jest
bo przecież
co to będzie jutro

Nie dali mi dziesięciu lat życia więcej
A moje marzenie  - jakie ono było?
Kilka lat temu chciałam śnić
a teraz tylko żyć..

Otworzymy pewien sen
w nim jest on i jego schody do nieba
siedzimy, ja na kanapie a on na krześle
i niewyraźnie go słyszę
Wszyscy którzy są w czyśćcu tacy są
ale niektóre słowa słyszę wyraźnie....

módl się....
i żyj. I kochaj. I milcz. I czuj się swobodnie.
I wszystko to, o czym nie wiesz...
a marzysz i śnisz..

I jeśli oddech istnienia to ta druga osoba za ścianą
I jeśli wiara to skarb bo chcę czuć że się spotkamy
I jeśli właściwie to jest prawda
to po co się modle do diabła

do małżeństwa

Nadawaj się na szczęścia
zrób mi dobrze w sen
podążaj za moją muzyką
i nie patrz gdy mam zły dzień

nie patrz na mnie tajemnicami
wzdychaj, proszę Cię
nie po to Wielka Pani, pisała wiersze swe
by chłopak o garbatym spojrzeniu
roześmiał się

Myślisz,że jestem naiwna
i trochę bystra też
dlaczego więc milczysz codziennie
nadmiernie, codziennie milk
mrr hyc hyc dyndyn

No proszę Pani
przecież ja Tylko gram
o co Ci chodzi w ogóle
jestem tym czym żeś chciał

No nie powiem,żeś brzydki
i Ty za gruba też aż tak nie
ale jakbym miał nazwać rzecz po imieniu
to raczej tak
i ty też
dlatego tak się kochamy
bo serca nasze dwa
chodź mówią codziennie tak samo
inaczej im marsz gra
a
to nic... się nauczyły żyć
a to solidna podstawa
bo gorzej mieć niż być
i być bez Ciebie kochania

nie wiem ile będę mogła tak pisać o miłości...
ale jeśli chociaż raz zwątpię jak w piosence...

widzę Cię
otwórz tajemną ścieżkę
otwórz pudełko
zamknij mnie w sobie
kluczyka się pozbędziesz
nie mów nikomu



otwórz proszę...


piątek, 5 sierpnia 2016

Przemyślenia namber 2

Nie koniecznie bycie dobrym oznacza zbawienie. Czasami śmierć nas bardziej wzmocni,niżbyśmy tego oczekiwali. Głupie? Może nawet jeśli nie, jeśli nie. 
Nieprawdziwa prawda nie istnieje.Plotki.Przesądy.Inne światy są najlepsze.Fantazy i zbroje. We wszechświecie urojonych tajemnic,może zdarzyć się wszystko. Miliony wspomnień. 
Magiczne lata z dzieciństwa stają się koszmarem. A twoja twarz najbardziej piękna, tylko odwraca od czarów. Nie jest to w mojej mocy by dyktować Ci zbawienie. W mojej mocy jest tylko zapytać, czy Ty masz sumienie. Swoje własne spostrzeżenia na temat. Swoją energię i moc. To co kochasz,lubisz,wielbisz,szanujesz. I co Ci daje szczęście. To ogólniki. Ale to co. Co z tego,jeśli bez tych konkretnych czynów,zagadnień, stajesz się poświęcony swojej mocy? Wtedy jesteś kim.Kim. 
 

Lol1--00

Na krawędzi życia.
Mówię czasami,że coś mnie boli, nagli niesamowicie los. Do przodu jak bańka mydlana, ale kołysze. Nie chcę spać. Nie chcę zabijać się. Chcę żyć. Mówią mi: losie bądź dobry. Będziesz tak żył, jak chcesz. Nie zachorujesz, nie pomrzesz. Chyba,że marzeniami na śmierć. Hipo Ci ludzie są dobrzy. Pseudo poeci i wierni. Wszyscy Ci,którzy kiedyś wychowywali się wśród innowierców. Nie wiem dlaczego tak boli. Strach. I kozaki na wiosnę i zimę. Wszystko opada we złogi. Czasami myślę,że jestem nikim. Kimś jednocześnie prawdziwym. Ubogacony stan lat 80' co tu się dzieje do licha...? Czy to dobrze, czy nie-e,że jestem tak pokracznie szczęśliwa.



wtorek, 21 czerwca 2016

przykłady posiłków bez wyrzutów sumienia



Przykłady jedzeniowe mieszania produktów bogatych w białko z dobrymi węglowodanami czyt. warzywami. 

- serek wiejski z ulubionymi przyprawami na słono + papryka i ogórek świeży, tuńczyk w sosie własnym, pieprz
- kurczak pieczony w towarzystwie sałaty z rzodkiewką i jogurtem greckim, sól i pieprz, na deser arbuz
jak najwięcej sałatek, jak najwięcej warzyw sezonowych  ...


Sałatka z brokułami, kurczakiem z pary, pomidorami i suszonymi pomidorami, zielonymi oliwkami i jajkami na miękkoSałatka z mixem sałat, papryką, ciemnymi oliwkami i fetą, skropione olejem rzepakowym


dużo jajek, raz na miękko,raz na twardo, w formie jajecznicy w towarzystwie warzyw

W wersji imprezowej sałatka podawana w muszlach makaronowych


-wersja z węglowodanami,  ale super na śniadanie. Jajka na chlebie żytnim. Ja uwielbiam od czasu do czasu.


- ponownie jajka na chlebie żytnim, ale z papryką
* staramy się, smażyć na prawdziwym maśle/ smalcu/ oleju kokosowym

 - sałatka: szpinak liście świeże, makrela wędzona ( bądź inna ryba), ogórek zielony, przyprawy
Czasami odrobina majonezu, który jest grzechem;
- sałatka z knajpy. Okazuje się,że można. Sałata, łosoś, jajko, pomidor, sos na bazie jogurtu i koperku.


 - Jeśli kupuje warzywa staram się sięgać po ulubione ale mimo wszystko urozmaicać sobie smakami, aby nie było nudno. Zamiast czerwonej - żółta papryka, różne rodzaje sera czy też białka. Lubię aby w sałatce był element białka - sałatka jest wówczas sycąca. To tuńczyk, to makrela, łosoś, kurczak, drób. Czasami papryczki nadziewane serkiem - jako dodatek ale sałatka robi się już bogatsza i przyjemniejsza. Nie odczuwam,że to jest danie dietetyczne bo takie nie jest. Jest po prostu dobre.
Warzywa dowolne z pieczonym mięsem. 

 - twaróg z miodem i lnem mielonym ( dla mnie smakuje jak pokruszone herbatniki w takim rozdaniu ) 
 Uwielbiam  
Niezwykle dobra propozycja na śniadanie.
Twaróg zamiennie z serkiem wiejskim, twarożkiem mielonym itp. - tatar. Staram się jeść samodzielnie, ale nie ukrywam, że uwielbiam mięso rozsmarowane na chlebie żytnim z dodatkiem majonezu ew. jakieś dodatki. Pomidorki, oliwki zielone, różne rodzaje cebuli, ogórki kiszone - to moje ulubione.
 - Pozostałości po kopenhaskiej. Raz w tygodniu robić sobie taki dzień z kopenhaskiej. Lub modyfikować dietę ,aby przemycać z niej cokolwiek..
Tutaj schab na parze z solą i pieprzem,
szpinak i pomidorki = jeden posiłek
dodatkowo na niebieskim talerzu - ponoć działa na apetyt, a raczej, aby apetytu nie mieć.
sok wyciskany z pomidorów,
szpinak z pary i jajka gotowane z pieprzem

- sałatka na bazie szpinaku, czasami wystarcza pomidorki np. koktajlowe, paprykowe, mozzarella i oliwa
- w wersji obiadowej kurczak w ulubionych, różnych przyprawach sos jogurtowy czosnkowy. Imitacja sałatki gyros;

szynka szwarcwaldzka zawijana z ogórkiem zielonym.  Jedna z moich ulubionych przekąsek. Dla siebie jednak tłustej części nie serwuje;



- przykład standardowego obiadu na dwie porcje. Ciężko mi wyważyć czasem posiłek dla jednej osoby, robię wówczas więcej na dwa posiłki np.
Gotuje
na parze, albo piekę mięso chude typu schab wieprzowy - uwielbiam, albomięso z indyka - najczęściej udziec. Potem kroje w małe kawałki. I dodaje do warzyw, kaszy.


Dużo wszelakich warzyw połączonych z chudymi mięsami.To dania na ciepło. Pamiętamy, że warzywa możemy jeść do woli. 
Kupuje różne mrożonki mieszanki, orientalne, a nawet te z ziemniakami, tylko kukurydzy nie trawie...
następnie
dodaję
 kasze jaglaną albo gryczaną najczęściej i dusze w swoim sosie, często podlewając wodą i używając dużej ilości przypraw.
Nie jest to ani trudne, ani kosztowne - jeśli umiemy kupić dobre mięso w odpowiednich punktach, jeśli wiemy, kiedy i w jakich ilościach jeść kaszę i że warzywa trzeba jeść do woli!
 * Bardzo często piekę udźce z indyka i jem na ciepło krojąc w plastry. Następnego dnia, schłodzony udziec łatwo kroić na wędlinę ( pyszna, przyprawiona jak chcę, zdrowa) Taki udziec na następny dzień kroimy w kostkę, dodajemy pomidorową passę * ja tak uwielbiam mówić, przecier, sok pomidorowy, zioła... i nowa potrawa wylana na kaszę gotowa...
Dla ludzi nie tylko na diecie....
Surówek moc....
Zupy. Są dobre jeśli są robione na chudych mięsach. Bardzo lubię ogórkową na kurzych żołądkach. Bardzo lubię indyka, schab, wołowinę. Zawsze zdejmuję skórę, oczyszczam z tłuszczów, zlewam minimum dwa razy wodę bo zagotowaniu się mięsa.
- Jedna z moich ulubionych zup. Kapuśniak. Tym razem na młodej kapuście. Przygotowuje ją zawsze kilka dni - aby odpowiadała dla mnie w 100%. Dlaczego? Uwielbiam zupy robione na kilku rodzajów mięs. Smaki się przenikają. Tutaj np. mój ulubiony pieczony indyk został dodany, pocięty w kawałki. Do tego boczek pół surowy, pół podwędzany, przesmażony prze zemnie - usunięte najbardziej tłuste części. Dużo ziół suszonych i cierpliwość. Z dwóch główek kapusty robi się jedna po czwartym dniu. Na początku kapusta się redukuje do takiego stopnia miękkości... i to na oko. Cebuli dajemy jak najwięcej,  bo daje ona smak a w przypadku długiego gotowania rozgotowuje się. Ja przyznam, że smażę na maśle z dodatkiem soli ale przede wszystkim cukru. I taką cebulę dodaje do kapust - niezależnie jakich.   I dobrze obrobione mięso. Czasami może być surowe... ale musi być sparzone, albo przegotowane dwa razy. To moje założenie a propo higieny czy też estetyki pracy. Jeśli dodaję skórę to tylko porządnie wysmażoną, wypieczoną, bądź wędzoną. Doprawienie chyba jest najtrudniejsze, bo można mówić o jedzeniu, przygotowywać, ale jeśli samemu nie umie się doprawić...



Zielone szparagi z pary, daję masło, rzadko,ale czasami trzeba użyć tłuszczu. Czy to dla smaku, jako nośnika. Czy też dla zdrowotności - jak w przypadku kokosowego. Czy oliwy do surowych warzyw - bo witaminy ADEK rozpuszczają się w tłuszczach.

Z takiego mixu o to nijako stworzonego przeze mnie moje życie składa się w taką o to dietę....
chaos... nie do końca. Trochę zdrowych metod, w których sposób jest. Nie jest to dieta stworzona przez lekarza dlatego nie gwarantuje sukcesów. Mimo to myślę,że można odnaleźć jakiś środek, złoty środek, zaczerpnąć coś dla siebie ze wskazówek, które nie są złe Moim zdaniem.
:-)

środa, 15 czerwca 2016

#grill and fun, czyli sezon na grila i co przygotować do jedzenia




Cześć
Dziś nieco spóźniony ale jeszcze ciągle aktualny wpis na "sezon na grilla"
Co na Niego przygotować? Jakie rzeczy lubimy najbardziej?
Oto kilka propozycji:


1. karkówka
Uważam,że lepiej jest kupić kawał mięsa w dobrym sklepie mięsnym,same je pokroić. Można lekko ubić każdy kawałek i posypać ulubionymi przyprawami na kilka godzin.







2. szaszłyki


Jakoś bardzo lubię tę formę bo na takim szaszłyku mogę przemycić różne gatunki mięs czy warzyw, gdzie samodzielnie... trudno było by je przygotować. I tak np. mamy udziec z indyka, łopatkę wieprzową, cukinię i pomidora.







3. Chlebek przekładany serem i masłem.

Istnieją różne formy, najbardziej prostą jest posmarowanie każdej kromki masłem,następnie ułożenie sera i tak na przemian... zawijamy całość w folię i na ruszt.






4. Ogórki małosolne.


Klasyk. Bez ogórasów ciężko..Mogą być kiszone,ale zrobić samodzielnie ogórki małosolne w sezonie na grilla,no sobie nie wyobrażam wypasionego grilla bez tego...
Najbardziej prosty przepis? na kg ogórków łyżka czubata soli, ogórki zawsze muszą być zalane tak aby obejmowały .. przykrywamy świeżym koprem, ale może być i mrożony świeży, dodajemy główkę czosnku na ten 1 kg.
Każdy ząbek oddzielnie z łupin obrany i pociachany, do tego korzeń chrzanu. Najłatwiej kupić w sklepie w sezonie gotowy zestaw do ogórków. Ja jednak nawet w zimę przygotowuje małosolne z kopru mrożonego latem, dodaje chrzan ze słoika i domowy czosnek,też jest git. A w sklepie takich nie dostaniesz.








5. Sos czosnkowy.



Absolutny hit sosów nad sosy. Pasuje do wszystkiego. Szczególnie mięs z grilla. Nie spotkałam się jeszcze z opinią, jakby mój sos czosnkowy był na prawdę za mocny. Chyba,że osoba dowie się ile ja tam tego czosnku wycisnęłam. Kilka główek ? - Ja daję kilka ząbków. Tak, ale wyciskany czosnek - w postaci soku, to zupełnie co innego niż krojenie słupków,czy maluszkich kwadracików. Ręce śmierdzą Ci czosnkiem, łupisz i wyciskasz go kilka godzin. Około 2 - w zależności od ilości... I na połowę ulubionego majonezu dajesz tyle samo jogurtu greckiego.Zapomnij o śmietanie. Podstawą sosu jest czosnek i dobrej jakości majonez. Dzięki jogurtowi sos jest lżejszy i na prawdę pyszny. Po za tym w lodówce trzymamy go kilka dni i nie psuje się.

6. Boczek. 
Ja uwielbiam wędzony,ale dla amatorów tłustych rzeczy jest to obojętne.
7. Kaszanka. 
Dla mnie to krupnioki. Ciężko jest dostać od ręki dobrą kaszankę. I ją dobrze przygotować.Ja nacinam jelito i wkładam cebulę oraz pomidora. To jest to coś,co sprawia,że całość jest soczysta i niezwykle aromatyczna.
8. Sałatka / świeże warzywa

Zawsze to cenny dodatek. Uwielbiam jak sałatka grecka czy też obojętnie jaka ale zawierająca warzywa mieści się na stole grillowym. Jeśli nie to muszą być pokrojone ogórki,pomidory z okrasą cebuli,szczypiorku, pieprzu... Nie samym mięsem człowiek żyje.




Krok po korku jak przygotować super sałatkę na grilla:
a. szatkujemy kapustę pekińską

b. paprykę w kosteczkę - czerwoną

 c. rzodkiewkę
 d. czarne oliwki
 e. ser feta
f.następnie całość mieszamy
g. dodajemy avokado skropione octem balsamicznym
h. pestki słonecznika prażymy na suchej patelni / na rozgrzaną suchą patelnię wsypujemy ziarna i podrzucamy lekko od czasu do czasu aż zarumienią się i zaczną przyjemnie pachnieć...

 Zamykamy pokrywką i gotowe!



9. Młode ziemniaczki.


Zawijamy dokładnie umyte ziemniaczki w folię aluminiową i to wystarczy. Pod ręką jeszcze sól na grillu...
W takim przypadku jednak warto mieć ognisko.
Super opcja jest połączenie grilla - rusztu podwieszanego na palach przy ognisku..




* Pamiętajcie by mięso zamarynować i odstawić do lodówki.

* Produkty przenosić najlepiej w pojemnikach jednorazowego użytku. Zawsze warto zostawiać wszelakiej wielkości pojemniki na tak zwaną czarną godzinę. Tu się świetnie przydają i nie szkoda ich wyrzucić./co bardzo upraszcza trwanie imprezy,oszczędza przenoszenie pojemników,mycie itp.

* dobry browarek

* doborowe towarzystwo



* I jestem szczęśliwa :)

Udanych imprez dzieciaki!






Peace!

Peace!