niedziela, 20 marca 2016

Metoda na stres - relaksujące filmiki

Witam.
Moją metodą od x czasu są techniki relaksacyjne. Używałam ich będąc instruktorem umiejętności społecznych w Warsztacie Terapii Zajęciowej. Uczestnicy kładli się na matach,materacach. Często zasłaniałam światło słoneczne żaluzją czy też zasłonami. Zdarzało się, że zapalałam świece dla wytworzenia jeszcze głębszej atmosfery.
Rozluźniające techniki relaksacyjne, są bardzo skuteczne. Należy jednak robić to zdecydowanie. Co to dla mnie oznacza? Wiara, w to co się robi. Jako osoba prowadząca, masz na celu zdecydowanie przynieść relaks, ukojenie od spraw codziennych. A najważniejsze w tym jest, załagodzenie skutków stresu. Taki był mój cel. Mimo,iż osoby te zmagały się z różnymi chorobami, fizycznie.
Wyszłam z założenia,że psychika jest najważniejsza. Nawet ludzie "zdrowi", każdy z nas z osobna jest inny, różny. Tak samo jak ludzie niepełnosprawni czy upośledzeni, funkcje mózgowe są identyczne i jednocześnie bardzo różne.
Jednakże metoda relaksacyjna jest tak samo skuteczna w przypadku każdego z osobna. Zaznaczam,że nie jestem specjalistą i nie wypowiadam się głębiej na tematy neurologiczne czy psychologiczne w sposób naukowy.
Mówię tu tylko o własnym doświadczeniu, które dla mnie jest najważniejsze.
Przekonując się na własnym ciele, o wielu sprawach można powiedzieć więcej i lepiej i bardziej prawdziwie niż o suchej teorii.
Istnieje wiele metod na rozluźnienie organizmu - poczucie piękna, czerpanie energii z bodźców wszelakich. Nasuwają mi się takie narzędzia jak ujście w używki, leki - wydaje mi się,że coraz więcej ludzi pragnie czerpać złudne leczenie, faszerowanie się psychotropami, szukanie rozwiązań u specjalistów, którzy tylko nabijają kieszenie ale nie zależy im na zdrowiu.
Nie chodzi o to,że odeszła do lamusa myśl i przekonanie,że chodzenie do psychiatry jest nienormalne i sąsiadka tak pomyśli o Tobie. Tylko o to, że co raz więcej osób nieświadomie korzysta z tego przywileju, zupełnie niepotrzebnie.
Można by było rzec, że to doba naszych czasów. Jesteśmy zestresowani,żyjemy w pędzie no i już nic nam nie pomoże tylko lekarz, który wypisze środki. Natomiast ja twierdzę,że to nie środki. Wręcz przeciwnie. One tylko spajają "tę naszą chorobę".
Czyli nasze złe myśli,samopoczucie, - jeszcze bardziej się stymuluje i uzależnia od leków, a to jest chemia. To nie jest naturalne.
Dla naszego organizmu najlepsze są te metody, które są nam bliskie i pierwotne. Słyszymy czasami o cudach, uzdrowieniach bo ktoś wierzył w niezwykłą moc danej metody, najczęściej samodzielnie opracowanej. Taka jest najbardziej skuteczna. To tak jak z dietą. Wierzymy,że nam się uda. Treningi z Chodakowską - świetna motywacja trenerki. A co z Tobą? Jeśli masz wewnętrzne przekonanie o celu takich treningów, to Ty, właśnie Ty sobie poradzisz z wewnętrzną blokadą i zawalczysz o np. lepszy wygląd ciała i oczywiście zdrowie. Ale o co mi chodzi... o to, że wewnątrz nas istnieje taki środek magiczny, który jest wyjątkowy.
To nasza SIŁA. Nie ważne są mięśnie, status społeczny. Ważne są bodźce, które odbieramy z zewnątrz. Jeśli cieszymy się z tego,że słońce świeci i pragniemy iść na spacer bardziej niż siedzieć na facebooku. Jeśli widzimy jak pięknie kwitnie nasz kwiatek na parapecie. I cieszy to nas bardziej, czujemy dumę,że pielęgnujemy nasze "dzieciątko". - jeśli to jest ważniejsze, niż pominięcie odcinka serialu.
To już mamy sukces w myśleniu. To są rzeczy ważne. Takie, które sprawiają radość ale nie poprzez fałszywe bodźce, a takie, które sprawiają, że faktycznie jesteśmy zdrowsi. Nikt z nas nie jest idealny. Myślę,że nawet nikt do końca nie jest zdrowy.
Są ludzie niezbadani-tak sądzę. Czasami warto odpuścić kolejną tabletkę a przemyśleć kilka spraw,które dotyczą naszego funkcjonowania w życiu codziennym. Co mogę zmienić by lepiej wypoczywać? ile czasu poświęcam na sen?
Ja jeśli nie śpię 8 godzin czuję jakbym nie spała prawie wcale. Taka jest prawda. I nie ważne jest to, że pośpiech, a że koleżanka śpi 6 godzin i jej to wystarcza. Ja to ja.
I nie bójmy się być sobą. Ja wierzę w to,że głęboki wypoczynek ciała sprawia wiele radości dla mojego mózgu, regeneruje bodźce mojego organizmu. Potrafię wówczas myśleć pozytywnie i czerpać o wiele więcej ze Świata. I być dla Niego- dla ludzi. Chociaż czasami nie mam już sił...
i właśnie dlatego chciałam napisać o tym,że ta metoda jest dla mnie ważna.
jaka?
Relaksacyjna.
Technik,zajęć grupowych,... każdy może mieć swoje.
Dla mnie najbardziej przyjemne jest to kiedy kładę się odpowiednio wcześnie wieczorem w swojej sypialni, odpalam na laptopie "magiczny filmik".... Zauważyłam,że potrzebowałam 15-20 minut takiej relaksacji na początku, później było to dwa razy większe...Często kończy się na tym,iż filmiki samoistnie włączają się jeden po drugim... a ja już zapadam w głęboki sen. Na czym to polega- nie wiem. Nieistotne. Ważne,że pomaga mi w pozbyciu się napięcia z ciała i uwolnienia stresu,złych myśli skumulowanych z całego dnia.
Mi to pomaga,dlatego chcę przekazać tę informację dalej. Zachęcam aby spróbować na sobie. Wsłuchać się w swój organizm, swoje potrzeby. Rozluźnienie ciała nie przychodzi wbrew pozorom łatwo i od razu po odpaleniu filmiku.
Na to trzeba sobie popracować. Ale to nie jest z drugiej strony trudne. Przygotowanie psychiczne, czyli nastawienie pozytywne na daną rzecz - w tym wypadku skorzystanie z "filmiku". Picie np. dużej ilości zielonej herbaty. Masowanie skóry oliwką - dbanie o jej modelowanie. Takie czynności dobroczynne dla naszego organizmu poprawiają jakość naszego funkcjonowania nie tylko czysto fizycznego ale i psyche.
A tu końcową fazą jest np. relaks przed snem z użyciem metody, którą chcę polecić.
Czytanie terapeutycznych bajek, opowiadanie o tym jak stajemy się kimś kto potrafi lewitować na chmurze, czy też metoda autogenna...
Wszytko to jest super. I próbowałam robić to na kimś, natomiast wiem, że jeżeli jest to stosowane na mnie, to dodatkowo istnieje utrudnienie. Ja jestem bardzo wrażliwa, na prawdę, na stymulację głosu, jeśli dzieje się coś co uważam za szczere, wówczas to na mnie działa.
Dlatego polecam filmiki. Trening najlepszy, który znalazłam w internecie:

Oraz szepty, ASMR, pan, który na mnie działa. :
kliknij odpręż się, upewnij,że nic i nikt Ci nie przeszkadza. Zajmij wygodną pozycję i rozkoszuj się tą chwilą.

Autora znalazłam szukając metod dotyczących treningu Schulza. Dla mnie to jeden z najbardziej odprężających wręcz hipnotyzujących metod. Jednakże ciężko odnaleźć osobę,która w odpowiedni sposób ten trening przeprowadzi. Bardzo skrupulatnie technicznie,merytorycznie i uczuciowo. Jeden z moich ulubionych filmów,został skrócony nie wiem dlaczego i już czyni to niemożliwym w wykonaniu takiego treningu na sobie. Odnalazłam jednak bardzo fajny filmik, który teraz jest moim ulubionym.
>>>>



Trening autogenny metodą Schultza (najlepszy jaki ja osobiście stosuję i znalazłam darmowo w internecie)
 >>>

Trening Autogenny Schulza - bardzo łagodny filmik, prowadzony przez kobietę w znacznym stopniu skuteczny poprzez odpowiednio dobraną muzykę w tle




ANNA Soft ASMR
Metoda ASMR jest bardzo bogata w swoich doznaniach. Wszelakie bodźce,które docierają do nas zewnątrz każdego dnia mają szerokie spektrum działania na nasze odczucie komfortu. Niektórzy ludzie działają na nas tak dziwnie, iż przechodzą nas dreszcze. Nie wiemy co to jest? To jest ASMR. Ton głosu, jaki ktoś ma. I w jaki sposób mówi do Nas. Dźwięki,które wydają się bardziej przyjemne i odprężające. Szelest, stukot czy schematy; np. obserwacja rysowania, to co czujesz,kiedy przebywasz u lekarza - skupia na Tobie całą swoją uwagę i to co przeżywasz w tym momencie. Czy też wizyta u fryzjera. Dlaczego odprężasz się tak bardzo jedynie siedząc na krześle? To tylko obcinanie - i dźwięk nożyczek, to układanie włosów, dotyk, mycie głowy i czesanie. To są czynności przyjemne i możemy stymulować nasz umysł metodą ASMR, która symuluje doznania dla nas atrakcyjne. Możemy np. sięgać po filmik, gdzie jesteśmy 'niby' u lekarza,'niby' u fryzjera, niby'u kosmetyczki'. Świetną osobą, która po polsku prowadzi tego typu filmiki jest właśnie Anna Soft. Po kliknięciu w powyższy filmik wyświetli się Wam szereg filmów, które możecie przejrzeć i zastosować.
Zagraniczni twórcy również są ciekawi a każdy z nich ma nieco inne sposoby na traktowanie tej techniki.Trzeba odnaleźć po prostu coś dla Siebie. Dla mnie niezwykle delikatny głos autorki jest motywem przewodnim poza tym właśnie fabuła,pomysł na dany filmik czyni to zwartym i interesującym dla mnie zestawieniem.
   
analogicznie, kliknij, świetna metoda na odprężenie; jeden z najlepszych wykonów tego rodzaju treningu;
Enjoy!

oraz inne 'na słuchawki' które możemy sobie wrzucić,położyć się wygodnie i w wyciszeniu odprężyć. Nie muszą to być tylko dźwięki lub zmieszane z głosem przeżycia...

Bardzo fajne jest słuchanie np. audio buka. Hipnotyzujące książki, które wprowadzają nas w stan stagnacji ale i rozluźnienia. I potrafią załagodzić nie tylko skutki stresu. Stanowią bazę - taką wirtualną garść leków, aby poczuć się lepiej i zbudować w nas nowe poczucie łaknienia na życie. Metode radzenia sobie ze stresem a jednocześnie otworzenie się na świat.
Gorąco polecam.




piątek, 18 marca 2016

Wykwintna sałatka na przekąskę z #łososiem # avokado # orzechami # warzywami #sosem miodowo-musztardowym

Cześć. Dzisiaj chciałam przedstawić Wam sałatkę, która.. moim zdaniem jest jedną z najbardziej lepszych przekąsek na imprezie. Co prawda wymaga wkładu finansowego,bo i łosoś i avokado trochę kosztują... ale wynik jest celujący! Także jeśli macie ochotę skorzystać to zapraszam.

Składniki:
- paczka mieszanki sałat z rukolą (jeśli nie macie mixu to sałata lodowa,masłowa,może się nadać ale koniecznie musi być kupiona oddzielnie rukola) Wiec dlatego najlepiej jest kupić mix sałat z rukolą..
- pomidorki ( najlepiej koktajlowe,ale jeśli bardzo chcecie zrobić tę sałatkę, to w smaku nie ujmuje temu,że weźmiecie smaczne i soczyste duże pomidory... wizualny efekt będzie inny. I pokroić trzeba ładnie te duże pomidory,ale często mogą być bardziej smaczne niż koktajlowe)
- ser feta......
- łosoś, taki w opakowaniu na sałatkę
- avokado, ale najbardziej średnio miękkie. Nie za miękkie,bo będzie się maziło i nie za twarde,bo będzie "chrupać" a to w przypadku tej sałatki nie jest ok.
- orzechy włoskie. ale przyznam,że na zdjęciu jest wersja z płatkami migdałów. Mogą być też podsmażone pestki dyni,słonecznika. Mi najbardziej odpowiada wersja z orzechami włoskimi podsmażonymi na suchej patelni... ale czasem, jeśli mam inne składniki to kombinuje inaczej, jest równie smacznie.. ale jak napisałam, ja za oryginalną wersje,najlepszą uważam orzechy włoskie.
Do tego sos:
- 2 łyżki miodu (ulubiony) nie ma to znaczenia
- 2 łyżki octu balsamicznego
- 2 łyżki wody
- 2 łyżki musztardy dijon
- ew. sok z cytryny
- ew, 2 łyżki oleju np. rzepakowy. 
Ja robię zazwyczaj sos na "oko", smakuje. Jeżeli wolisz cierpki dodajesz więcej octu czy musztardy, jeżeli słodki, więcej miodu.. Metodą prób i błędów można wybrać swój smak.. ale i oczywiście gości..!

*Warto w miseczce sobie popróbować ile jakiej proporcji nam odpowiada. Uważam,że więcej miodu,tworzy "skorupę" na wierzchniej części sałatki.Co czasami jest całkiem dobre. Jeśli jednak chcesz wytrawnie, musisz zrobić proporcje mniej więcej odpowiadające sosowi vinegret.

Sposób przygotowania:
Na dużej formie, bo to  nie jest sałatka, którą się miesza, ułożyć sałtę/sałaty, następnie w dowolnej kolejności drobno poszatkowany ser feta, łosoś podarty w małe kawałki, pomidorki koktajlowe przecięte na pół,mniej więcej w podobnej odległości aby osoba,która sobie nakłada natrafiła na każdy ze składników. Analogicznie rozrzucamy pokrojone w kostkę avokado oraz orzechy włoskie podsmażone na suchej patelni.
W miseczce oddzielnie rozrabiamy sos. Polewamy zygzakiem po wierzchu i odstawiamy całość do lodówki na ok. 20 minut. Po tym czasie serwujemy. Nadaje się już do spożycia, ale może stać i większą ilość czasu na stole bez problemu. Nie jest wymieszana, soki wzajemnie na siebie nie wpływają i sympatycznie wygląda przez cały wieczór.                

To by było na tyle:) Dziękuję. I smacznego:)

Powyżej foto z mieszanki sałat z rukolą i roszponką; ser feta ziołowy,pomidorki koktajlowe, łosoś, avokado i orzechy włoskie prażone na suchej patelni. Sos w tym wydaniu to 2łyżki miodu,2łyżki musztardy dijon, 2łyżki oleju i 2 łyżki soku z cytryny. Trochę może się wydawać,że jest za mało dresingu,ale sałatka powinna stać w lodówce przez minimum pół godz. Natomiast gdy się ją serwuje to składniki mieszają się ze sobą, nie może być tak,że sos przytłacza smak,on komponuje się z resztą składników w sałatce.
Enjoy!

środa, 16 marca 2016

z cyklu oczyszczające #

Czasami robię sobie powroty do kopenhaskiej.Są te dni, lub jeden dzień, w którym to stosuje całościowo posiłki, które robi się w danym dniu, albo serwuje sobie jeden wybrany posiłek od tak. Wklejam tu jeden z właśnie takich posiłków.Są to
- szklanka soku wyciśnięta z pomidorów na sokowirówce
- jajko gotowane x 2
- szpinak przygotowany na parze ( z odrobiną czosnku,pieprzu i soli)
Zdecydowanie po takim posiłku czuję się lepiej,to jest jak podtrzymywanie organizmu na jakiejś tam wymyślonej sztuce życia czyt. odżywiania się w sposób właściwy; 


wtorek, 15 marca 2016

Kolejna deseczka

Co tydzień w week gramy w gry, albo i nie. Spotykamy się w kilka osób, albo w 2-3, różnie to bywa. Stało się czymś regularnym,czymś w rodzaju deseczki przekąsek. Zdałam sobie sprawę z tego,że to jest moja ulubiona forma... dlatego,że zawsze można coś zarzucić dodatkowo, czy jeszcze, albo coś na ciepło... Każdy z gości może sobie sam serwować daną rzecz w zależności od potrzeb i nie musimy się stresować nie wiem czym?
Zdaję sobie sprawę z tego,że i ja kiedyś zaczynałam. Z czym? w ogóle z kucharzeniem i radzeniem sobie z. Bywało na prawdę miło, w momencie kiedy mogłam usłyszeć teksty miłe. A teraz to, gdy ktoś czyta pomyśli,co ona pisze... a no tak, bo to osobiste sprawy i ktoś sobie nie życzy może mówić jak ma na imię i nazwisko gdy mówi,że robię lepszą pizze niż Ci z Włoch?:) :D
Kochani.Kochajcie się. 

Peace!

Peace!