czwartek, 20 lipca 2017

nachos /z serem sosem/




Hej. Naczosy, prosta rzecz. Kupione w biedronce bądź jakiekolwiek inne. ale te z biedry są najlepsze dla mnie i chyba konsumentów... Wystarczy taką pakę wrzucić na papier do pieczenia bądź folię aluminiową. Do rozgrzanego pieca wrzucić na 5 minut. Tylko pilnujcie bo każdy piec jest inny. I ja rozkładam te naczosy, na nie ser mozzarella łopatologicznie. I możecie niczym nie sypać.Ja akurat miałam ochotę na swoją ulubioną czubrycę.
 Do tego sosik:
100 ml keczupu ulubonego
2-3 łyżki soczku pomidorowego/lub pomarańczowego
oregano/bazylia
szczypta soli
1-2 papryczki chilli posiekane/ albo np. piripiri kropla ostrego sosu

i podajemy wszystko wyłożone
i amu

[:


środa, 19 lipca 2017

ryj

brzydki obraz
akryl

się starałam zrobić






autoportret





No to hej. Penetrując swoje zdjęcia obrazów i myśląc o temacie... dzisiaj.. no to tak AUTOPORTRET

tak siebie namalowałam
zupełnie szczerze
[:
akryl


play

minął inFamous
eleganckie spotkania o niczym
teraz live is the tempo
o mnie i o niczym
o matce i chlebie bożym
ładne połączenie społeczeństwa
live is brutal nie obchodzi mnie
to dobre dla 16 latków
i poniżej
wyżej to my jesteśmy hiro i mc
bohater wstępny i niedostępny
trochę lubimy i szukamy
wiele wiemy ale czego

minął wiedźmin
niegrzeczne spędzanie czasu
na wojence i pieśniach pięknych
teraz nie liczy się czy
jestem ja którą pamiętasz
śmieszne że ja nie widzę nic
live jest prawdziwe
i niczego sobie
chcę więcej jeśli mogę
chociażbym miała być
tym kim jestem
bez szukania i ciągania za struny ego
wiem kim jestem




niedziela, 16 lipca 2017

Pyszna sałatka makaronowa z tuńczykiem, oliwkami i pietruszką 'ciepło zimno' wersja nr 2

Idąc tropem sałatki ' ciepło zimno ' postanowiłam zrobić inną wersję. Czyli minimalna ilość składników, dużo smaku. Sałatkę,którą można podać na zimno jak i na ciepło. Zamiast piersi z kurczaka jest tuńczyk, zamiast suszonych pomidorów - ciemne oliwki.

Potrzebne:
- 0,5 kg makaronu penne
- 2 puszki tuńczyka rozdrobnione (może być w kawałku ale i tak trzeba pociapać)
- mały słoiczek ciemnych oliwek
- spora garść pietruszki natki
- olej rzepakowy
- 1/3 kostki masła
- sól, pieprz,
- 2 duże ząbki czosnku
- czubryca (mieszanka ziołowa,która nadaje aromatu i świetnie pasuje - mieszanka cząbru, cebuli,czosnku,pietruszki, soli i kozieradki). Ostatnie odkrycie, świetnie pasuje do pieczonych frytek, skrzydełek,tej sałatki - makaronów, past.
czubryca                                                                                                                                                                                      
Sposób przygotowania:
W sporym garnku grzejemy wodę z dodatkiem soli i oleju. Aż zacznie wrzeć.Wsypujemy makaron i gotujemy al dente. Ok. 7 minut. Sprawdzamy czy nie jest za twardy ale koniecznie nie może być rozgotowany. Odcedzamy na sicie i przelewamy zimną wodą. Na patelni rozgrzewamy 1/3 kostki masła. Ulubionego,ale prawdziwego.Sprawi,że makaron będzie miał dodatkowy maślany posmak. Wsypujemy na roztopione masło, cały makaron i mieszamy. Doprawiamy jedną płaską łyżką przyprawy Czubryca zielona. Cały makaron pokryje się drobinkami i obtoczy masłem. Gdy makaron leciutko się zarumieni zdejmujemy z patelni, przesypujemy do miski i czekamy aż przestygnie. 













Przygotowujemy 'sos'. Sporą garść pietruszki drobno siekamy, wkładamy do moździerza, zalewamy na oko ok. 3 łyżkami oleju rzepakowego, dodajemy odrobinę pieprzu i delikatnie soli. 2 spore ząbki czosnku siekamy i dodajemy.Całość ucieramy. Intensywnie pachnie. Jeśli nie macie moździerza po prostu połączcie wszystkie składniki razem.Przydać się może wyciskarka do czosnku.






Oliwki kroimy na paseczki. Tuńczyka odsączamy z wody lub oleju. Do przestygniętego makaronu dodajemy oliwki,tuńczyka i mieszankę pietruszkową.Mieszamy i odstawiamy pod przykryciem do lodówki na około godzinę. Przed podaniem należy porządnie przemieszać całą sałatkę i jeśli jest zbyt sucha polać sporą ilością oleju rzepakowego. Przemieszać.



Świetnie sprawdza się na grill czy na imprezę, jako sycąca potrawa na lunch. Polecam!



kotleciki z piersi kurczaka

 Miła odmiana dla kotletów schabowych panierowanych czy też sznycli. Kotlety z piersi kurczaka,delikatne. Nietłuczone. Podawane z pieczonymi ziemniaczkami i mizerią. Propozycja na niedzielny obiad.





 Sposób przygotowania:
- opakowanie filetów z piersi kurczaka ok. 600gr
- 2 jajka najlepiej wiejskie (lepszy smak)
- bułka tarta
- sól i pierprz
- olej do smażenia


Pierś kroimy na niewielkie kotleciki do grubości ok. 0,5cm. Nie tłuczemy tłuczkiem. Lekko ubijamy dłonią lub płaską stroną noża. 

 Każdy kawałek mięsa obtaczamy w rozbełtanym jajku z dodatkiem soli i pieprzu.Następnie w bułce tartej z obu stron. 
Smażymy na rozgrzanym tłuszczu.Każdy kotlet mniej więcej po 5 minut z każdej str. 

 

Podajemy np. z pieczonymi  młodymi ziemniaczkami ( na zdjęciu z dodatkiem czubrycy - mieszanki przypraw ostatnio bardzo chętnie dodawanej do wielu rzeczy;mieszanka soli,czosnku,cebuli,cząbru i pietruszki ) oraz mizerią








czwartek, 13 lipca 2017

nowe rzeczy

obudziłam się wczoraj o piątej
po raz kolejny zaprogramowałam mózg
na lepiej na dobrze na tak jak trzeba
wszystko było by jak należy
gdyby nie to że ciało nie odmłodniało
a chmury za oknem tak samo szarawe
i znowu padał deszcz
mimo to otworzyłam swoje oczy na tęczę
myślę będzie lepiej przecież po to są siły
umysłu np.
próbuję wymazać miłość z pamięci
nie jest mi do niczego potrzebna
to tylko igła która koi serce
a więc balsamuje się żeby takową zastąpić
stosuje różne preparaty od tych wysokoprocentowych
do tych nic nie wartych papierów religijnych
zbijam balony i uśmiech na ryju nie znika
tak to dobra droga - mówi mój marynarz
w umyśle siedzi na żaglówce zaledwie
ale wiele już przeżył i powtarza że to dobry plan
płyniemy tak ale już moim zdaniem coś za długo
on nadal powtarza że to dobry plan i trzeba płynąć
dalej
a jak daleko jeszcze? - pytam
nie powiem Ci tego bo sam nie wiem ale płyńmy...
płyńmy dalej - mówi nawet już nie pytany
przestałam zadawać pytania dla umysłu
bo i tak wiem co się święci
wolałabym już ujrzeć brzeg plaży albo chociaż jakiegoś buszu
nie tylko chmury i deszcz i woda
ciągła woda którą płynę w dal

no ale życia się nie wybiera tak do końca
lepiej płynąć
szukając
oczekując
nowych rzeczy

niedziela, 9 lipca 2017

sałatka grecka

 Typowa. Ogólnie znana. U nas częściej podawana z sałatą jako ' wypełniacz ' co czyni ją już zupełnie inną sałatką, po prostu miksem warzyw. Nazwałam to kiedyś "najlepsza sałatka na świecie" czyli taka, gdzie jest najbardziej możliwa ilość świeżych warzyw z dodatkiem sosu winegret. Ale to nie jest taka sałatka, to jest sałatka grecka.Czyli:

Niemieszana.
Dla dwóch osób.
Podawana na talerzu (dużym)
Układana warstwowo
Ja to się nawet przy tym bawię i układam warzywa symetrycznie, tak,żeby było ładnie [:

Potrzebne będą:
- jeden duży ogórek szklarniowy ze skórą
- czerwona papryka
- żółta papryka
- pomidorki najlepiej te mniejsze (paprykowe np.) Są bardzo słodkie i smaczne. Po za tym ładnie wyglądają w tak ułożonej sałatce, nie mieszanej. W dwóch odcieniach (pomarańczy i czerwony)
- ciemne oliwki * garść
- ser typu feta ( oczywiście wybieramy ulubiony ) Fajnie jak się będzie dobrze kroił i jeśli jest z domieszką ziół. A już gotowy pokrojony to dopiero cudo. 
- 1/3 czerwonej cebuli 
- olej rzepakowy


 Na talerzach układamy pokrojonego ogórka. Kroimy go w plastry a następnie każdy kroimy na 4 części. Bądź w inną ulubioną kostkę. Pomidorki kroimy w plastry. Czerwoną i żółtą paprykę w cienkie paski, kostkę. Oliwki na plasterki. Ser w kostkę. Cebulę w piórka.Wszystko ładnie układamy na talerzu warstwowo. Polewamy oliwą.
Od czasu do czasu mam ochotę na taką prosta, klasyczną sałatkę. Kolorową. Zdrową. I w taki właśnie sposób można jeść warzywa. No je się też oczami. Dlatego ja wolę wersję niemieszaną. I pobawić się jedzeniem już na talerzu. I moim zdaniem taka forma smakuje najlepiej.

Chłopski garnek

Postanowiłam zrobić osobny wątek do potraw z cyklu: "pomysł na... " viniary oraz knorr  FIX
niejednokrotnie w naszej kuchni przygotowywało się potrawy z owych saszetek a zaczęło się to wtedy gdy ja "byłam na diecie" a mój mąż przygotowywał sobie sam obiady i zaczął korzystać z gotowych pomysłów na. Jest kilka fixów,które są ulubionymi, np. fix knorr spaghetti bolognese, kurczak po chińsku, chili con carne... Nie zamieszczałam tu przepisów bo myślałam,że to przecież przepis,który każdy zna i może sobie przygotować bez czytania o tym na blogu. Ale stwierdziłam,że przecież nie każdy chce spróbować, bo może nie wie czy to jest dobre,czy wyjdzie,jak to smakuje,no i że to chemia.. więc będę pokazywać zdjęcia,sposoby przygotowania potraw przeze mnie wraz z moją opinia. A nóż widelec kogoś to zainteresuje, przekona się do tego typu sposobu na jedzenie,czy też po prostu zerknie jak to wygląda.

Dziś chłopski garnek!
Zgodnie z przepisem.
Lista zakupów:
2-3 dobrej jakości kiełbaski
400 g ziemniaków *u mnie małe młode
200 g kapusty *u mnie młodej
1 duża czerwona papryka
no i "pomysł na Chłopski garnek"

oraz
 
400 ml zimnej wody 
2-3 łyżki oleju rzepakowego do smażenia
średniej wielkości garnek lub duża głęboka patelnia

*dodatkowo dodałam 2 młode marchewki

























Przygotowanie
Ziemniaki obieram i kroję w niedużą kostkę. Paprykę kroję w kostkę,paski. Kiełbasę w kostkę również niedużej wielkości. U mnie jest dosyć krucha a więc kostka jest nierówna. Kawałek młodej kapusty szatkuje na małych oczkach. Dodatkowo obieram dwie młode marchewki,które również szatkuje.
Na patelni rozgrzewam olej 2-3łyżki. Na rozgrzany olej wrzucam kiełbasę i paprykę. Mieszam,podsmażam kilka minut od czasu do czasu mieszając. Gdy papryka zmięknie i zacznie ewidentnie intensywnie pachnieć a kiełbasa się zrumieni, wrzucam zawartość patelni do średniego garnka. Olej,który pozostał na patelni zostaje. Smażymy na nim ziemniaki. 2-3 minuty, aby je lekko podrumienić a nie usmażyć. Następnie dodajemy kapustę i marchewkę - poszatkowane.Delikatnie łączymy całość i chwilę podsmażamy. W miedzy czasie fix mieszamy z 400 ml zimnej wody. Zawartość patelni wrzucamy do garnka z kiełbasą i papryką. Wszystko zalewamy fixem połączonym z wodą. Mieszamy i przykrywamy pokrywką garnek. Po kilku minutach zdejmujemy pokrywkę,mieszamy jeszcze raz dokładnie całość.Sprawdzamy czy nic nie przywiera. "Wody/sosu" jest dosyć dużo,a więc wszystko powinno być ok i nie ma potrzeby częstego sprawdzania. Nagrywamy pokrywką i dusimy na wolnym ogniu ok 25 minut. Sprawdzamy czy ziemniaki są miękkie.Jeśli tak to potrawa jest już gotowa. Nakładamy chochlą do głębokiego talerza. Według mojego opisu Wychodzą 2,5 głębokiego talerza widocznego na zdjęciu.

Ocena
***
3/5
+
Pomysł dobry w smaku. Dla miłośników potraw jednogarnkowych. Nie wymagający, łatwy w przygotowaniu. Do syta. Proste i łatwo dostępne składniki. Potrawa nie jest droga. I dostatecznie dobra w smaku. Świetna alternatywa dla potraw jednogarnkowych, dla bigosu czy zupy kapuścianej. Sprawdzić się może jako posiłek przy ognisku, podany w menażkach. 

-
Nie przepadam za smakiem kiełbasy w potrawach. Aczkolwiek dobrej jakości kiełbasa jest tu kluczowa,dla smaku i aromatu. To samo tyczy się młodych ziemniaków i kapusty. Ze starych ziemniaków i starej kapusty uzyskamy zupełnie inny smak. Nie lubię zapychacza w postaci ziemniaków. Wolę je jako dodatek czy też potrawy,które są z ziemniaków. 



wtorek, 4 lipca 2017

czy się miłość skończyła

może wszystko to moja wina
i nasza miłość się skończyła
upadł spust.. śladu brak..
długopis pędzel też już zgasł

a jednak moja miłość płonie
i pragnie byś wydobył ze mnie blask
wyrzucę wszystkie ślady tęczy
jeżeli powiesz że już będziesz
na zawsze nie odejdą Twoje sny

tak kocham Cię bez pamięci
gnębisz mnie i pozbawiasz
każdorazowego snu..

nie będziesz ze mną
lecz ja pozostanę tu
przyjdź  
zdarzy się cud

brakuje mi tak bardzo śladów twych
opada z rąk mi bez pamięci
co będzie czy nie będzie
już nie wiem który ślad jest Twój..
przyśnij się raz spraw że sen jest tu

pozbawiam się
czy to już...

Mój sen

wielkie to wyzwanie kochać kogoś
bez granic
dzielić swój świat na pół
milczeć bez przejęcia
nie spać napinając ciało w pół

Sen mój
mój śnie na pół
Mój Ty wyobrażony
Mój zmyślony
czy to ja jestem tylko
czy ty mój

wśród chmur zamyślam się
zmyślam Cię i dotykam
pośród słów tony głaskania
moich pieszczotliwych słów
i Twoje odbicie w nich żegna się

Lecz ja nie pozbawię siebie
Nigdy nie pozostanę bez mnie
A ja to ta którą kochasz raz
A ja to ta której nie chcesz mieć
Ja to ta która jest i będzie bez Nas
i chowa się nieba struna raz po raz
odcieniami mieni piękne me urocze życie
niebami barw tak bardzo cenie to
że mogę modlić się do tych samych kolorów
kochany

na zawsze tak jest że słońce
to świat barw
a My wobec siebie jak ptak
powroty do snów letnich i ginięć bez głów
a to nic

przez mgły

kocham

przez mój sen

powtarzający się
głęboki
aż do ostatniego tchu

wiesz że to nieskończoność



Peace!

Peace!